tel. +48 33 821 99 92

biuro@imracing.pl







Project176 - "The best of" - Sezon 1 / Odcinek 1

Zdob…dĹş nasz… koszulk™ na Facebook (MancinPL)



_________________________________________________________________________________

Andi Mancin i Maciej Wisławski wspierają Wielką Orkiestrę. Wylicytuj skok z Andim

     2009-12-28

Andi Mancin i Maciej Wisławski wspierają Wielką Orkiestrę. Wylicytuj skok z Andim

Jak co roku od wielu już lat przychodzi w styczniu taki dzień, gdy Polska staje się czerwona od tysięcy serduszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W 2010 przypadnie juz XVIII edycja jednej z największych na świecie akcji charytatywnych, która organizuje Jurek Owsiak. Nasza załoga Andi Mancin / Maciej Wisławski przyjęła zaproszenie od organizatorów WOSP w Tarnowie i weźmie czynny udział w zbiórce pieniędzy.

10 stycznia odbędzie się juz 4. edycja Tarnowskiej Moto-Orkiestry, organizowanej przez Auto Moto Klub Tarnowski pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Tarnowa, Ryszarda Ścigały. Jak co roku, rozegrany zostanie również SuperSprint o Puchar Prezydenta Miasta Tarnowa.

Serdecznie zapraszamy do Tarnowa wszystkich fanów rajdów i wielbicieli samochodów do spotkania z Wicemistrzami Rally America 2009. Po raz pierwszy w historii rajdów w USA, Polska załoga osiągnęła tak doskonały wynik i w swoim debiucie i pełnym sezonie startów pokonali wielu bardziej doświadczonych i dysponujących mocniejszymi samochodami konkurentów. Andi Mancin, również, jako pierwszy Polak wywalczył awans do letniej olimpiady sportów ekstremalnych X-Games. Jedna z największych imprez sportowych słynie przede wszystkim ze skoków, jakie wykonują na trasię wyścigu kierowcy rajdowi.

Podobnego właśnie skoku dotyczyć będzie licytacja zaproponowana przez nasza załogę. Organizatorzy przygotowują odpowiednia skocznie, na której Andi Mancin swoim Mitsubishi Lancer Evolution IX z prędkością ponad 100 km/h wykona prawie 20 metrowy skok. Oprócz licytacji przejazdów z Wicemistrzem Rally America, podczas jednego ze skoków Andi zaprosi na prawy fotel odważną osobę, która wylicytuje największą cenę za wspólny skok. Zapraszamy juz 10 stycznia na Finał WOSP do Tarnowa, na to ekstremalne wydarzenie.

Zapraszamy wszystkich do strony licytacji, na której znajdziecie również więcej informacji: http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=293073

Zapraszamy także do obejrzenia materiałów filmowych z treningu skoków przed X-Games: http://vimeo.com/5798252
http://vimeo.com/6698034

Andi Mancin: "Bardzo się cieszę, że z Maćkiem otrzymaliśmy zaproszenie i możemy w ten sposób wesprzeć ta piękną akcje. Zapraszam wszystkich do obejrzenia pokazu. Organizatorzy według schematu skoczni z X-Games przygotują specjalna konstrukcje, która przeskoczę moim Lancerem. Będzie to skok podobny do tego, który wykonałem w lipcu w Bielsku Białej w ramach przygotowań do występu w Los Angeles w Olimpiadzie Sportów Ekstremalnych. Zaproszę również na prawy fotel odważnego zwycięzcę licytacji, żeby razem ze mną wykonał jeden ze skoków.”

Maciej Wisławski: "Gdy zadzwonił do mnie organizator z zaproszeniem na Moto Orkiestrę do Tarnowa to od razu pomyślałem o zorganizowaniu pokazowego skoku samochodem. Andi szybko podchwycił mój pomyśl i tak zrodził się plan wykonania w ramach Orkiestry takiego pokazu. Jestem dumny, ze możemy być wspólnie autorami tak ekstremalnego wydarzenia, którego tak naprawdę nie da się porównać z niczym, co do tej pory rozgrywało się podczas WOSP. Będzie to gratka dla wszystkich entuzjastów motoryzacji, ponieważ takich skoków samochodem nie ogląda się, na co dzień. Mamy nadzieje, ze zgromadzona widownia poczuje te same emocje, których można było doświadczyć na stadionie w Los Angeles podczas X-Games. Mamy nadzieje również, ze to wydarzenie uświetni piękną samą w sobie Orkiestrę i juz cyklicznie wpisze się w atrakcje Moto Orkiestry. Jeden ze śmiałków będzie mógł razem z Andim doświadczyć tego ekstremalnego przeżycia.”

_________________________________________________________________________________

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

     2009-12-24

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

Korzystając z okazji chciałbym wszystkim złożyć serdeczne życzenia zdrowych, spokojnych i pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego nowego roku 2010 i pełnego emocji nowego sezonu.

Andi Mancin z zespołem

_________________________________________________________________________________

Załoga Mancin / Byśkiniewicz wsród pechowców Barbórki

     2009-12-09

Załoga Mancin / Byśkiniewicz wsród pechowców Barbórki

47. edycja Rajdu Barbórki przeszła juz do historii. Impreza przebiegała przy pochmurnej pogodzie i zimowych temperaturach, na szczęście emocji i wrażeń na trasię najbardziej prestiżowego polskiego rajdu nie brakowało. Ponad 120 załóg zgłoszonych do rywalizacji zgotowało tłumom kibiców niezapomniane i wielkie widowisko.

Zacięta rywalizacja trwała od pierwszego odcinka specjalnego, a jej kulminacja było Kryterium Asów ulicy Karowej. Barbórka udowodniła ponownie, ze krótkie i techniczne odcinki specjalne nie wybaczają nawet najmniejszych bledów. Świadczy o tym chociażby fakt, ze Barbórki nie ukończyło w tym roku, aż 30 załóg, co stanowi prawie Ľ stawki.

Niestety w grupie pechowców znalazł się także Andi Mancin, którego pilotował dziennikarz TVN Turbo, Łukasz Byśkiniewicz. Załoga startująca 400 konnym Mitsubishi Lancerem Evo IX notowała dobre czasy plasując się w środku drugiej dziesiątki. Bielski kierowca przekreślił jednak swoje szanse podczas drugiego przejazdu odcinka Żerań. Solidne uderzenie zniszczyło felgę i załoga zanotowała prawie 16 minutowe spóźnienie. To definitywnie pogrzebało nadzieje Andiego Mancina na zakwalifikowanie się do występu na ulicy Karowej. Załoga Mancin / Byśkiniewicz nie złożyła jednak broni i cieszyła kibiców widowiskowym przejazdem Bemowa, gdzie zmierzyli się w parze z Maciejem Lubiakiem.

Andi Mancin: "Niestety nie udało nam się wypełnić wcześniejszego planu i wystąpić na Karowej. Popełniłem błąd i ponieśliśmy tego konsekwencje. Wielka szkoda, ale cóż stało się. Obaj z Łukaszem wiedzieliśmy, ze czeka nas bardzo trudne zadanie i walka z mocna stawka w bardzo mocnych samochodach. Atmosfera na rajdzie była świetna i bardzo się cieszę, że mogłem tutaj ponownie wystartować. Dziękuje serdecznie wszystkim, którzy mi pomogli i wspierali to przedsięwzięcie. Dziękuje przede wszystkim sponsorom: firmie KAM, firmie Euro-Trans, firmie Skobierski oraz Pirelli, a także AntyRadiu i TVN Turbo za ich patronat medialny. Specjalne podziękowania należą się tez firmie Xpoint.pl i ich mechanikom, którzy odpowiadali za przygotowanie i serwisowanie Lancera. Samochód był świetny i była to dla nas ogromna frajda wałczyć tak mocnym i szybkim samochodem. Dziękuje Łukaszowi za udana współprace i wspólna ciężką prace i dziękuje tez wszystkim kibicom, którzy trzymali za mnie kciuki. Obiecuje, ze za rok znów wrócę walczyć do Warszawy."

Łukasz Byśkiniewicz: "- To było dla mnie wspaniale doświadczenie. Powiem szczerze, ze przed startem bardzo się denerwowałem, bowiem zastępowałem najbardziej doświadczonego pilota w Polsce, Macka Wisławskiego. To był mój rajdowy debiut, jeśli chodzi o role pilota i musze powiedzieć, ze to bardzo trudny zawód, ale również emocjonujący. Z Andim bardzo chcieliśmy dostać się na ulice Karowa, ale niestety pęknięta felga na hamowaniu po długiej prostej na Żeraniu przekreśliła szanse na pojawienie się na najsłynniejszym oesię w Polsce.

Cóż, takie SA rajdy. Z mojej perspektywy doświadczyłem wszystkiego: szybkiej i widowiskowej jazdy, zmiany kola, naprawy auta, pilnowania, aby nie spóźnić się na punkty kontroli czasu. Krótki rajd, ale było wszystko. Dla mnie bomba. Mam nadzieje, ze Andi jeszcze kiedyś mnie zaprosi na prawy.

Jednocześnie zapraszam na relacje z 47 Rajdu Barbórka w specjalnym wydaniu programu Auto-Sport. Premiera w czwartek 10 grudnia o 19:15 oczywiście w TVN TURBO."

Xpoint.pl: "Przed startem mięliśmy okazje przekonać się ile Andiemu dały starty w cyklu Rally America i jak wpłynęło to na jego styl jazdy. Naprawdę byliśmy pozytywne zaskoczeni i wszyscy byliśmy pewnie, ze uda nam się wystartować na Karowej. Niestety pech prześladował Andiego - najpierw kapeć, potem urwana felga - to wszystko przekreśliło nasze i jego nadzieje."

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin wystartuje w Barbórce Warszawskiej

     2009-12-02

Andi Mancin wystartuje w Barbórce Warszawskiej

Znamy juz rajdowych zwycięzców i mistrzów w polskich cyklach rajdowych rozgrywek. Sezon rajdów w Polsce nie może się jednak zakończyć bez Rajdu Warszawskiej Barbórki, a do zdobycia pozostało jeszcze trofeum Kryterium Asów na ulicy Karowej. 47. edycja polskiego klasyka, zaplanowana na najbliższą sobotę, 5 grudnia zapowiada emocjonujące zakończenie trudnego dla sportu samochodowego roku 2009.

Lista zgłoszeń liczy juz ponad 120 załóg, wśród których można znaleźć największe polskie rajdowe nazwiska, zagranicznych gości i kilku zawodników powracających po dłuższej przerwie na polskie odcinki specjalne. Do startu w Barbórce zgłosił się także tegoroczny wicemistrz Rally America, Andi Mancin. Na prawym fotelu bielskiego kierowcy gościnnie pojedzie dziennikarz TVN Turbo, Łukasz Byśkiniewicz. Ich bronią będzie Mitsubishi Lancer Evolution IX. Samochód jest w specyfikacji grupy N, jednak dzięki zmienionej zwężce dysponował będzie mocą 400 KM.

Andi Mancin: "Wszyscy Polacy kochający rajdy i sporty samochodowe, nie wyobrażają sobie zakończenia sezonu bez Rajdu Barbórki. Jestem bardzo szczęśliwy, że uda nam się wystartować i w tak piękny sposób zakończyć ten wspaniały dla nas rok. Cieszę się też, że będę mógł wystąpić po takiej przerwie przed polskimi kibicami. Zapowiada się bardzo ciekawa i emocjonująca impreza. Wystartuje samochodem doskonale znanym już polskim kibicom. Jest to egzemplarz Lancera, którym w 2008 roku wałczył Kajto. Wiślak wsiądzie na prawy fotel Radka Typy, dlatego tym razem wystartuje, ze mną Łukasz, który dla TVN Turbo relacjonował wszystkie nasze występy w Rally America. Dziękuje serdecznie wszystkim, którzy pomagają mi w przygotowaniach do startu. Dziękuje sponsorom: firmie KAM, firmie Euro-Trans i firmie Skobierski Group."

Łukasz Byśkiniewicz: "Jestem bardzo szczęśliwy, ze mogę po raz pierwszy brać udział w Barbórce jako pilot i poczuć jak wygląda ten rajd z perspektywy zawodnika. Tym bardziej jestem wdzięczny za okazje, jaką otrzymałem od Andiego, że mogę wystartować w tak prestiżowym rajdzie, w profesjonalnym zespole i ze świetnym kierowca, jakim jest Andi Mancin. Barbórka to dla mnie rajd wyjątkowy, ponieważ tak naprawdę dzięki niemu zakochałem się w tym sporcie. Na moja pierwsza w życiu Barbórkę zabrał mnie mój tata, gdy miałem 12 lat i od tamtej chwili jest to dla mnie magiczna impreza. Od tamtej pory, co roku pojawiałem się na niej, jako kibic, a później jako dziennikarz. Dla mnie, jako dziennikarza to bardzo cenne doświadczyć rajdu od drugiej strony. Dziękuje Andiemu, że spełnił moje marzenie i postaram się dąć z siebie wszystko, aby chociaż w niewielkim stopniu godnie zastąpić Maćka Wisławskiego na prawym fotelu Lancera. Jak widać marzenia się spełniają, kto wie, może kiedyś znów wystartuje w Barbórce, ale juz jako kierowca?"

_________________________________________________________________________________

Ameryka zdobyta - Andi i Wiślak wicemistrzami Rally America

     2009-10-20

Ameryka zdobyta - Andi i Wiślak wicemistrzami Rally America

To najpiękniejszy dzień w mojej rajdowej karierze – tak Andi Mancin opisywał 16 października, gdy pewne było już, że nic nie odbierze polskiej załodze tytułu wicemistrzów Rally America 2009. Jest to historyczny wynik dla polskiego sportu samochodowego. Nikt z Polaków wcześniej na kontynencie amerykańskim nie mógł pochwalić się takim osiągnięciem.

Jeden z najważniejszych rajdów okazał się równiez jednym z najtrudniejszych. Spośród 17 odcinków specjalnych tylko jeden udało się tak naprawdę przejechać w pełni sprawnym samochodem. Problemy z Mitsubishi i jego silnikiem, który pracował tylko na 3 cylindrach nie pozwoliły Andiemu i Maćkowi walczyć na równi z konkurentami.

Pech szybko jednak dopadł także, największego konkurenta Andiego, Kanadyjczyka Andrew Comre-Picarda. Na szóstej próbie pojawiły się kłopoty z silnikiem, który w końcu eksplodował i drugi pretendent do tytułu odpadł z dalszej rywalizacji. W tym momencie klasyfikacja sezonu 2009 stała się już jasna: 1. Travis Pastrana, 2. Andi Mancin, 3. Andrew Compre-Picard.

Od samego początku Travis Pastrana narzucił mordercze tempo jazdy i żaden z pozostałych kierowców nie był w stanie nawiązać z Amerykaninem walki. Zawodnik Subaru dowiózł do mety pierwsze miejsce i do mistrzowskiego tytułu dołożył kolejne zwycięstwo w sezonie. Andi Mancin już bez obciążenia i presji walczył przede wszystkim z samochodem i awariami, ponieważ problemów technicznych nie udało się wyeliminować podczas serwisów. Dzięki swojej waleczności Andi Mancin i Maciej Wisławski nie złożyli broni i ukończyli rajd na wysokiej piątej pozycji.

Druga załoga Revo-Racing, Arkadiusz Gruszka i Łukasz Wroński również podróżowała ze zmiennym szczęściem ostatecznie kończąc Lake Superior Rally na 8 pozycji w klasyfikacji generalnej oraz 5 w Grupie Open.

Dziękujemy wszystkim za śledzenie zmagań i wyników załogi Andi Mancin / Maciej Wisławski w tak pięknie zakończonym, debiutanckim sezonie w Rally America.

Andi Mancin: Naprawdę trudno opisać słowami to, co teraz czuje. Nie było łatwo jechać uszkodzonym samochodem, ale daliśmy z siebie wszystko i obroniliśmy 5 miejsce w rajdzie. Całą sobotę jechaliśmy na trzech cylindrach, dlatego czasy, jakie udawało nam się osiągać były dalekie od naszych oczekiwań. Ciągle problemy z dopięciem budżetu, nie pozwoliły nam w pełni dofinansować Lancera, który osiągami nadal nie dorównuje samochodom wielu naszych rywali. Jednak wiele załóg odczuwało trudy rajdu i miewało problemy na trasie. Wielkie brawa należą się dla ACP. Wielką przyjemnością było dla mnie zmierzyć się z nim o tytuł w tych kilku poprzednich rajdach. W przyszłym sezonie na pewno łatwo nam nie odpuści i będzie się starał zrewanżować. Piątek to najpiękniejszy dzień w mojej rajdowej karierze i drugi najpiękniejszy w całym moim życiu (pierwszym takim dniem była chwila, gdy poznałem moją kochaną żonę). Dziękuje z całego serca wszystkim, których ciężka praca złożyła się na ten tytuł. Zawsze staramy się walczyć jak najlepiej i o jak najwyższe wyniki, jednak w najśmielszych snach nie marzyłem, ze ten rok zakończymy tak wspaniale. Dziękuje Maćkowi, za to ze podjął ta walkę razem ze mną i dotrwaliśmy razem do końca. To zaszczyt mięć w załodze tak wspaniałego pilota. Rady i doświadczenie Maćka pozwoliło mi bardzo się rozwinąć i diametralnie zmieniło mój styl jazdy. Dziękuje wszystkim sponsorom: Zdzisławowi Krzemińskiemu i firmie KAM oraz amerykańskiemu oddziałowi Pirelli, dzięki wsparciu, których mogliśmy w ogóle startować. Dziękuje moim mechanikom oraz Arkowi Gruszce i jego mechanikom z Revo-Racing, a także naszemu koordynatorowi Maćkowi Sawickiemu i wszystkim ludziom w Polsce, Stanach i we Włoszech, za ich ciężką prace i za to, ze zawsze byli ze mną. Dziękuje mojej rodzinie oraz zonie za wsparcie i wszystkim kibicom, którzy w nas i nasz wspólny sukces wierzyli. Bardzo chcemy wrócić tutaj za rok, dlatego już po powrocie zabieramy się do pracy i przygotowań na sezon 2010. Mam nadzieje, że uda się skompletować odpowiedni budżet i unikniemy takich problemów, jakie trapiły nas w tym roku i skupimy się na obronie tytułu. Bogatsi o zdobyte doświadczenia na pewno postaramy się się wypaść jeszcze lepiej niż teraz.

Maciej Więsławski: I stało się to, co jeszcze rok temu wydawało się tylko marzeniem – jesteśmy wicemistrzami Ameryki. Dumny jestem z osiągnięcia Andiego i naszego wspólnego, tak pięknego rozdziału w sportowej karierze. Na początku roku w wywiadzie powiedziałem, że łubie wspierać zdolnych i obiecujących kierowców. I moje słowa w pełni się sprawdziły. Andi Mancin okazał się bardzo dojrzałym i utalentowanym zawodnikiem. Andi spośród całej stawki ukończył najwięcej rajdów, bo aż 8 z 9, a tylko raz zmusiła nas do kapitulacji awaria. Szybko znaleźliśmy wspólny język i pracowaliśmy na wielki sukces. Andi potrafi szybko się uczyć, a doświadczenia szybko procentują. Tak było i na tym rajdzie, na którym wbrew wszystkiemu dojechaliśmy do mety na świetnej pozycji. Wiele pomogło nam też odpowiednie rady, jakie przekazywali nam członkowie wspierającej nas ekipy Pirelli Ja jestem dumny, że od piątku mogę nazywać się mistrzem dwóch kontynentów. Pamiątkowy kryształ z Rally America i puchar za tytuł Mistrza Europy stać będą na mojej pulce obok siebie. Są to dla mnie dwa równorzędne trofea w mojej karierze. Ten w Ameryce wywalczyć było znacznie trudniej, ponieważ te rajdy są o wiele trudniejsze niż te za czasów mistrzostw Europy, a dodatkowo, przejeżdżane bez wcześniejszego zapoznania. Nam debiutantom udało się pokonać wielu bardziej doświadczonych kierowców, którzy często dysponowali nie porównywalnie większym budżetem i samochodami szybszymi od naszego Mitsubishi. Podziękowania należą się całemu naszemu świetnemu zespołowi, jednak przede wszystkim musimy podziękować Maćkowi Sawickiemu, który został naszym koordynatorem od X-Games. Jego doświadczenie i praca okazała się nieoceniona i wniosła w nasz zespól wiele spokoju. Dziękuje wam kibice za wszystkie dobre słowa. Trzymajcie za nas mocno kciuki w sezonie 2010, ponieważ chcemy jak najszybciej wrócić na trasy tych pięknych rajdów.

Maciej Sawicki: To dla mnie ogromny zaszczyt, być koordynatorem w tak zgranym i świetnym zespole. Wspólnie naprawdę wykonaliśmy ogromną prace, której efektem jest ten historyczny sukces Polaków osiągnięty przez fantastyczna załogę, złożoną że świetnie zgranych dwóch odpowiednich ludzi na odpowiednich miejscach. W wielu momentach było już bardzo ciężko, głównie z powodu budżetu, ale zawsze wszyscy się mobilizowali i dopinaliśmy swego. Jestem bardzo szczęśliwy, że polska załoga dotarła tak wysoko i stała się tak ważnym uczestnikiem zmagań. Coraz więcej polonijnych kibiców i polskich flag pojawia się na trasach rajdów. Chciałbym osobiście podziękować za wsparcie sponsorów KAM i Pirelli. Dzięki firmie Pirelli mięliśmy dostęp do najlepszych opon z tzw. najwyższej półki. Inżynierowie Pirelli ogromnie nam pomogli przy doborze i obsłudze opon. Wspaniale było patrzeć jak rozwija się Andi i cieszę się że miąłem w tym swój udział. Mam nadzieje, że w przyszłym sezonie nasza współpraca będzie się układać równie udanie i osiągniemy jeszcze większe sukcesy."

_________________________________________________________________________________

Lake Superior - Najważniejszy rajd sezonu

     2009-10-14

Lake Superior - Najważniejszy rajd sezonu

Znamy już zwycięzców Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Wkrótce poznamy także rozstrzygnięcia w cyklu Rally America 2009. Lake Superior Performance Rally, który startuje już w najbliższy weekend (16 – 17 październik), będzie ostatnia odsłoną amerykańskiego sezonu rajdowego. Dla Andiego Mancina i Macieja Wisławskiego jest to ostatni etap w obronie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej. Travis Pastrana już wcześniej odbierał gratulacje za wywalczenie tytułu Mistrzostwa. Pozycje I i II wicemistrza są jednak sprawą otwartą. Zapowiada się zacięty polsko – kanadyjski pojedynek pomiędzy Andi Mancinem i Andrew Comre-Picardem.

Andrew Comre-Picard nie będzie jedynym Kanadyjczykiem w stawce startujących kierowców. Zawodnik Rockstar Energy Drink Rally Team USA, Tanner Foust musiał zrezygnować z występu w ostatniej rundzie sezonu, z powodu prac nad kolejnym filmem, w których występuje jako kaskader. Jego miejsce zajął aktualny rajdowy Mistrz Kanady Antoine L’Estage z pilotka Nathalie Richards. Bronia załogi kanadyjskiego zespołu Rockstar Energy Drink Rally Team, będzie Mitsubishi Lancer Evolution X. Kierowca znany jest ze swojego szybkiego stylu jazdy, dlatego pomimo, że będzie to jego debiut w LSPR, będzie walczył o czołową lokatę.

Organizatorzy przygotowali 17 szutrowych odcinków specjalnych podzielonych na dwa etapy o łącznej długości 180 km. Rajd rozgrywany jest w stanie Michigan, a jego baza jest miasto Houghton. Jak już przyzwyczaiły nas amerykańskie warunki, największą trudnością podczas rajdu będzie przewidzenie warunków i dopasowanie ustawień do panującej pogody. Trasy biegnące wzdłuż brzegów jeziora Superior zawsze słynęły z błyskawicznie zmiennych warunków (od cieplej słonecznej pogody do intensywnych opadów śniegu). Stosowanie określenia jezioro w odniesieniu do Superior, może się dla nas europejczyków okazać nieodpowiednie dla akwenu wodnego wymiarami przekraczającego powierzchnie Morza Bałtyckiego.

Będzie to już drugi występ załogi Andi Mancin / Maciej Wisławski, która właśnie od zeszłorocznej edycji tego rajdu rozpoczęła swoja przygodę z Rally America, gdzie pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie, zajmując wysokie 4 miejsce. Polska załoga aktualnie wyprzedza Andrew Comre-Picarda o 10 punktów jednak zgodnie z regulaminem do klasyfikacji końcowej wliczane jest tylko 7 z 9 rund, dlatego rzeczywista przewaga polskiej załogi to 2 punkty. Aby obronić druga pozycje, musza dotrzeć do mety przed ACP.

Andi Mancin: "To ogromna przyjemność wrócić na piękne trasy rajdu LSPR, które w wielu miejscach charakterystyka przypominają te z Rajdu Finlandii. Mięliśmy okazje zapoznać się z tym rajdem rok temu, dlatego na pewno teraz będzie nam łatwiej. Wtedy jednak wystąpiliśmy tu gościnnie, a tym razem jedziemy o wysoka stawkę, dlatego na pewno trudniej będzie jechać pod taka presja. Po to jednak tu przyjechaliśmy, żeby walczyć i zrobimy wszystko by wrócić do Polski, jako I Wicemistrzowie Rally America 2009. Najważniejsze jest dla nas, aby na mecie być przed ACP. Andrew to bardzo szybki kierowca i na pewno czeka nas trudne zadanie. Ale tutaj chyba wszyscy pojada na 100% swoich możliwości, żeby zdobyć jeszcze jak najwięcej punktów."

Maciej Wisławski: "Relacjonując dla Was na antenie TVN Turbo, nasz debiutancki wystep w roku ubieglym, bylem pod ogromnym wrazeniem tego rajdu. Podobnie jest i dzisiaj. Trasy są nieznacznie zmienione w porównaniu do zeszłego sezonu. Ponownie przyjdzie nam się zmierzyć ze zróżnicowanymi szutrowymi trasami i twarda, kamienista nawierzchnia. Najtrudniej jest tutaj złapać odpowiednie tempo. Pełno tu szybkich partii przez las, sporo jazdy przez szczyty, a do tego opady deszczu i kałuże, po których jedzie się naprawdę jak po lodzie. Podobnie jak w 2008 nie mięliśmy zapoznania i jedziemy na opis organizatora. Andi w zeszłym roku bardzo szybko przyzwyczaił się do specyfiki LSPR, notował świetne czasy i osiągnęliśmy doskonały wynik, dlatego jestem spokojny o nasz rezultat na mecie w niedziele. Walczymy o drugie miejsce i jeśli nam się to uda to dla mnie będzie to wynik cenny tak samo jak Mistrzostwo Europy. Trzymajcie za nas mocno kciuki."

_________________________________________________________________________________

Druga pozycja w klasyfikacji obroniona

     2009-09-21

Druga pozycja w klasyfikacji obroniona

Zakończony właśnie Rally Colorado zasługuje chyba na miano najbardziej emocjonującego rajdu w sezonie 2009. Odcinki specjalne należą do najszybszych w całym cyklu. Organizatorzy przygotowali na najszybszych sekcjach szykany. Te właśnie szykany spowodowały w rajdzie największe zamieszanie. Od początku do ataku przystąpili zawodnicy Subaru USA wymieniając między sobą zwycięstwa OS-owe. Amerykanin wywalczył już tytuł, dlatego w Colorado startował bez stresów i ciśnienia konkurentów. Niestety nie uchroniło to go od błędu, jaki zdarzył się mu na dziewiątym odcinku. Sędziowie ukarali srogimi karami czasowymi obu zawodników, Subaru za potrącenie szykany. W tej sytuacji liderem został Andrew Comrie-Picard, a Andi Mancin awansował na drugą pozycję w rajdzie.

Andi Mancin i Maciej Wisławski pierwszego dnia osiągali czasy w pierwszej trójce i czwórce klasyfikacji, a załogę szczęśliwie omijały problemy techniczne. Druga załoga Revo-Racing, Arek Gruszka / Łukasz Wroński borykała się z poważną awarią skrzyni biegów, która definitywnie przekreśliła ich szanse na dobry wynik w rajdzie.

Sobotni etap rajdu przebiegał w sprzyjającej, słonecznej pogodzie. Niestety w niedzielę już podczas porannych odcinków intensywne opady deszczu zakłóciły przebieg imprezy. Po sporym opóźnieniu rajd ruszył dalej. Ken Block starał się odzyskać drugie miejsce, jednak czasy osiągane przez bielskiego kierowcę pozwoliły utrzymywać przewagę nad ścigającym go Amerykaninem. Na zwycięstwa OS-owe Blocka, Andi Mancin odpowiedział najlepszym czasem podczas 14 próby. Subaru Impreza, którą dotychczas w tym roku startował Dave Mira, nie wytrzymało tępa i stylu jazdy, jakie narzucił Block i Rally Colorado to dla Amerykanina kolejny już nieukończony rajd. Wiele innych załóg również w tych warunkach doprowadzało silniki swoich samochodów do granic wytrzymałości.

Intensywne opady deszczu zmusiły organizatorów do odwołania 16 i 18 odcinka specjalnego. Zwycięzcą przedwcześnie zakończonego rajdu został kierowca Mitsubishi, Andrew Combie-Picard, a na drugiej pozycji ze stratą 1 min i 47 sekundy do mety dotarł Mancin, co pozwoliło mu utrzymać swoją pozycję w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Teraz to właśnie Kanadyjczyk zwany przez kolegów ACP, będzie największym konkurentem polskiej załogi podczas kończącego sezon Lake Superior Rally.

Andi Mancin: "Podobnie jak w sierpniowym New England kończymy rajd na podium. Drugie miejsce w rajdzie pozwoliło nam utrzymać pozycję wiceliderów Rally America. ACP zbliżył się jednak do nas, dlatego dopiero bezpośredni pojedynek podczas Lake Superior wyłoni wicemistrza. Naprawdę piękne i emocjonujące dwa dni za nami. Odcinki bardzo piękne i wymagające technicznie, a dodatkowo w niedzielę pogoda sprawiła nam psikusa. Bardzo zmotywowani z Makiem dawaliśmy z siebie wszystko. Zwłaszcza w niedzielę, gdy atakował nas Ken. Cechą charakterystyczną rajdu jest wysokość terenu na jakiejś przebiegają odcinki (2000 – 3000 m n.p.m.). Samochody często cierpią na brak mocy, dlatego tak istotne jest tutaj doświadczenie z poprzednich lat. Tutaj wielkie uznanie należy się Mateuszowi Bieńkowskiemu, który pomagał nam dopasowywać charakterystykę silnika do tych warunków. Limit pecha na razie chyba nam się wyczerpał, ponieważ w ten weekend samochód spisywał się bez zarzutu i nie sprawił nam żadnych kłopotów podczas jazdy. Chyba jeszcze nigdy nie byłem tak zmęczony po rajdzie. Od razu po przylocie przejechaliśmy prawie 2000 km, aby dotrzeć do bazy rajdu, a dodatkowo dwa dni wymagających odcinków. Wszystko to było warte poświęcenia, osiągnęliśmy dobry wynik i ukończyliśmy naprawdę świetny i doskonale zorganizowany rajd. Jeszcze raz dziękuje sponsorom, całemu zespołowi i wszystkim, którzy przyczynili się do naszego startu. Dziękuje rodzinie i mojej żonie, za tak ważne dla mnie wsparcie."

Maciej Wisławski: "To naprawdę ogromna przyjemność startować w USA. Każdy rajd jest niepowtarzalny i pełen pięknych odcinków specjalnych. Organizatorzy Rally Colorado zasługują na wielką pochwałę, za wręcz perfekcyjne przygotowanie imprezy. Ósma runda Rally America 2009 była jak dotąd najbardziej pracowita dla pilotów. Tempo dyktowania na niektórych partiach musiało być naprawdę błyskawiczne. Myślę, że nie będzie przesady w stwierdzeniu, że tutaj na tylko jednym odcinku specjalnym było więcej zakrętów niż w całym Rajdzie Orlen. Nawet na prostych trzeba było zachować 100% koncentracji. Sporo załóg miało kłopoty przez szykany. Rally Colorado zapadnie w moją pamięć z jeszcze jednego powodu. Po raz pierwszy w swojej ponad 30 letniej karierze pilota, dopiero tutaj miałem okazję spotkać się z odcinkiem, ma, którym nie było po prostu ani jednego drzewa. Robiło to naprawdę niewiarygodne wrażenie. Ponownie kończymy rajd ze świetnym rezultatem. Udało się obronić drugie miejsce i zapowiada to dla nas i całego zespołu niezwykle emocjonującą końcówkę sezonu."

Łukasz Wroński: "Dla mnie i Arka niestety nie był to udany rajd. Szybko pojawiły się problemy ze skrzynią biegów, która w pewnym momencie po prostu się zakleszczyła. Dłuższy czas jechaliśmy tylko na drugim biegu, a na odcinku dojazdowym skrzynia całkiem się posypała. Sukcesem jest to, że w ogóle dojechaliśmy do mety. Pod względem sportowym ten rajd dla nas jest wielką porażką, ale cóż tak też bywa w rajdach i musimy się z tym pogodzić. Cieszymy się jednak, że tutaj wystartowaliśmy. Rajd był naprawdę piękny i świetnie zorganizowany. Wszyscy mieli problemy z jazdą w warunkach panujących na tak znacznych wysokościach i z niedzielną pogodą. Wszystko to jednak rekompensują odcinki specjalne, które z jednej strony były bardzo techniczne i wymagające, a jednocześnie bardzo specyficzne i ciekawe. A do tego znów piękne okolice, przyroda i widoki zapierające dech w piersiach. Cały zespół jest niezmiernie szczęśliwy z podium Andiego i Macka. Gratulujemy kolejnego wielkiego wyniku i przybliżenia się do tytułu na koniec sezonu."

_________________________________________________________________________________

Cel osiągnięty - Andi i Maciek jadą po punkty w Rally Colorado

     2009-09-17

Cel osiągnięty - Andi i Maciek jadą po punkty w Rally Colorado

Rally Colorado, 8 runda Rally America zapowiada się niezwykle emocjonująco. Rajd, którego pierwszy etap startuje już w najbliższy piątek 18 października, może okazać się kluczowy dla końcowych roztrzygnięć sezonu 2009. Wszyscy zawodnicy deklarują tutaj ostrą walkę. Zeszłoroczny zwycięzca rajdu, Travis Pastrana pomimo bezpiecznej przewagi punktowej nad konkurentami, będzie chciał powtórzyć ten wynik. Jego kolega z zespołu, Ken Block po kilku pechowych poprzednich rajdach również jest głodny sukcesu. Po krótkiej przerwie na starcie pojawił się ponownie w swoim Evo IX Andrew Commrie-Picard. Ataki tych dwóch kierowców odpierać będzie musiał broniący drugiej pozycji Andi Mancin.

Polska załoga Mancin / Wisławski, pomimo wielkich problemów z budżetem, dzięki swojej determinacji zdołała w ostatniej chwili żebrać odpowiednie środki i już w piątek staną na starcie rajdu obok drugiej załogi Revo-Racing Arkadiusz Gruszka / Łukasz Wroński. Rajdu, który jest dla nich najtrudniejszy i jednocześnie najważniejszy w całym sezonie. Na liście zgłoszeń zabrakło niestety kilka ważnych załóg. W rajdzie nie pojadą m.in. Tanner Foust i Dave Mira.

Rally Colorado to kolejna szutrowa eliminacja Rally America 2009. Baza rajdu jest położona w malowniczym terenie (niedaleko Denver) miasto Steamboat Springs. 18 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 170 km przebiega na otwartym terenie i po szybkich partiach, na których zawodnicy osiągają znaczne prędkości. Jak to już zwykle w amerykańskich rajdach bywa pogoda może być zmienna i zaskoczyć zawodników.

Oficjalny start w sobotę o 8 rano czasu lokalnego, a zwycięzcę tegorocznej edycji Rally Colorado poznamy w niedziele około 18:30. Przed zawodnikami i kibicami dwa emocjonujące dni walki.

Andi Mancin: - Ponownie jesteśmy w USA. Razem z Maćkiem dołączyliśmy do zespołu, by pomóc w ostatnich przygotowaniach. Za nami kilka najcięższych dni tego sezonu. Szczęście jednak nam sprzyja i mamy wkoło siebie wielu ludzi, którzy nam pomagają i są z nami. Chce wszystkim podziękować za trud, ciężką prace i serce, jakie włożyli w nasz start. Dziękuje wszystkim sponsorom, a zwłaszcza głównemu sponsorowi Zdzisławowi Krzemińskiemu i firmie KAM, że mimo kryzysu nadal chcą walczyć razem z nami na odcinkach specjalnych. To, że tutaj jesteśmy to przede wszystkim zasługa właśnie Zdzisława Krzemińskiego, wielkiego człowieka, który sam kiedyś startował w rajdach i nadal z sentymentem podchodzi do tego sportu.

- Nie sposób wymienić wszystkich, komu jestem wdzięczny, ale dziękuje naszemu koordynatorowi Maćkowi Sawickiemu, mechanikom Piotrowi Karczowi i Mateuszowi Bieńkowskiemu oraz Arkowi Gruszce i całemu Revo Racing. To dzięki tym ludziom mam nadal siłe robić to, co kocham i mam wiarę w sukces. To tacy ludzie tworzą piękno tego sportu. Chce też podziękować mojej rodzinie, która zawsze mnie wspiera i wytrzymała ze mną w domu przez te kilka stresujących dni, a łatwo nie było :).

- Jedyne co mogę teraz zrobić to wsiąść w samochód, po to by walczyć i dać z siebie wszystko w obronie naszego drugiego miejsca. Założyłem się z żoną, że jeśli to mi się uda, to z radości przed przyszłorocznymi zawodami X-Games chyba spróbuje wykonać samochodem skok na odległość 60 metrów :)

- Ponownie impreza w USA rozgrywana jest w tym samym terminie, co rajd zaliczany do RSMP. Razem z Wiślakiem mocno dopingujemy i trzymamy kciuku za świetny wynik Radosława Typy w Rajdzie Orlen.

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin walczy o budżet

     2009-09-09

Andi Mancin walczy o budżet

Andi Mancin decydując się na przerwanie startów w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski na rzecz występów w Rally America kierował się przede wszystkim chęcią poznania tych trochę egzotycznych dla nas mistrzostw i zmierzenia się w walce z czołowymi kierowcami USA. Nie bez znaczenia było także marzenie o zakwalifikowaniu się, jako pierwsi Polacy do zawodów X-Games. Rok 2009 okazał się w karierze polskiego zawodnika bardzo pracowity i pełen nowych wyzwań.

Najwiekszym z tych wyzwań w pierwszym sezonie miała być walka o prawo występu w X-Games, jednak siódma runda Ojibwe Forests Rally zakończyła się doskonałym drugim miejscem Andiego Mancina i Maciejem Wisławskiego w klasyfikacji generalnej. To drugie już podium polskiej załogi pozwoliło awansować w klasyfikacji na pozycje wicelidera i stworzyło realne szanse na wspaniały rezultat już w pierwszym sezonie startów.

Jak się niestety okazało w utrzymaniu drugiej pozycji mogą przeszkodzić nie tylko zdeterminowani rywale. W chwili, gdy do końca mistrzostw pozostały juz tylko dwie rundy w zespole pojawiły się ogromne problemy z dopięciem budżetu na dwa tak istotne najbliższe rajdy.

Andi Mancin:- Jest to dla nas naprawdę niesamowity sezon, pełen ciężkiej pracy, ale przede wszystkim wspaniałych przeżyć i pięknych przygód. Z tym jednak większym trudem muszę się przyznać, że nie zanosi się na dobre zakończenie roku 2009. Ciężko porównać tak różne polskie i amerykańskie rajdy. Sporty motorowe mają niestety wszędzie jedną wspólną cechę - żeby w nich uczestniczyć trzeba dysponować odpowiednim budżetem. W najśmielszych nawet marzeniach nie myśleliśmy z Maćkiem, że już w tym roku będziemy mieli realną szanse wyprzedzić najlepszych kierowców i największe gwiazdy Rally America z Kenem Blockiem i zespołem Subaru USA na czele.

- Moi dotychczasowi sponsorzy mimo ogromnego zaangażowania i wielkich chęci nie są w stanie zapewnić nam niezbędnego budżetu. Na niespełna dwa tygodnie przed Colorado Rally (ostateczny termin zgłoszeń mija 11 września) musimy szukać firm, które będą w stanie wesprzeć nas w walce o największy sukces w mojej karierze, a także w dotychczasowej historii występów Polaków w rajdach za oceanem. Nasza sytuacja jest ciężka jednak ciągle prowadzimy rozmowy z kilkoma firmami mamy nadzieje, że znajdzie się nowy sponsor, który doceni potencjał marketingowy wspierania naszych startów w USA. Niestety zamiast na spokojnie przygotowywać się do 8 rundy, która na pewno nie będzie dla nas łatwa musimy walczyc z przeciwnościami losu. Ale cóż takie juz bywają rajdy.

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin i Maciej Wisławski wiceliderami Rally America

     2009-09-01

Andi Mancin i Maciej Wisławski wiceliderami Rally America

Znamy już rozstrzygnięcia Ojibwe Forrests Rally. Rajd zakończył się największym jak dotąd sukcesem polskiej załogi Mancin / Wisławski. Po piętnastu odcinkach specjalnych Polacy dotarli do mety na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej. Imprezę wygrał Travis Pastrana, pieczętując w ten sposób swój tytuł mistrza w sezonie 2009. Andi Mancin dzięki właśnie zdobytym punktom awansował z 5 pozycji na wicelidera Rally America.

Andi Mancin przez znaczną część rajdu zajmował trzecie miejsce w rajdzie za zawodnikami Subaru USA - Pastraną i Davem Mirrą. Czwarte miejsce zajmowała druga załoga Revo-Racing – Arkadiusz Gruszka / Łukasz Wroński. Arek zakończył niestety swoja jazdę dachowaniem na 7 odcinku. Załoga na szczęście cało i zdrowo wyszła z tej przygody. Startująca stawka z przebiegiem rajdu stawała się coraz mniejsza. Problemy techniczne wyeliminowały Piotra Wiktorczyka, a Ken Block poważnie rozbił swoje Subaru już podczas odcinka drugiego.

Uklad czołowej trójki utrzymywał się do polowy drugiego etapu. OS 13 okazał się pechowy dla Mirry, który po awarii technicznej dołączył do listy wycofań. Polska załoga Mitsubishi przypieczętowała swoje podium trzema kolejnymi zwycięstwami na odcinkach 13, 14 oraz 15 i po raz drugi w tym sezonie na mecie rajdu szczęśliwi otwierali szampana.

Andi Mancin: Zaczęliśmy ten rajd bardzo pechowo, bo od problemów technicznych już na odcinku testowym. Byliśmy zmuszeni wystartować do pierwszych odcinków z awarią samochodu. Dopiero podczas strefy serwisowej, udało się usunąć problem. Kiedy nasze problemy się skończyły, to Arek dachował i odpadł z rajdu. Szkoda, że stracili doskonale 4 miejsce, ale najważniejsze jest to, że nic im się nie stało. Lista pechowców tego rajdu jest jednak o wiele dłuższa. Naszym priorytetem podczas tego startu, było zdobycie jak największej liczby punktów i ten plan sprawdził się chyba w 110%. Pomimo wielu problemów technicznych i ogromnych stresów przed rajdem z powodu awarii pompy paliwa, która wymienialiśmy tak naprawdę w ostatniej chwili przed startem to dotrwaliśmy do końca i ponownie stanęliśmy na podium. Co jeszcze ważniejsze, to drugie miejsce pozwoliło nam awansować w Rally America, aż o 3 pozycje i na dwie rundy przed końcem sezonu jesteśmy wiceliderami. Na pewno trudno będzie utrzymać to miejsce, ale nie można sobie chyba wyobrazić lepszej motywacji do pozostałych startów, które jeszcze przed nami. Dziękuje wszystkim sponsorom, całemu zespołowi, mechanikom, koordynatorowi i firmie Revo-Racing oraz wszystkim kibicom, którzy trzymali za mnie kciuki – to nasz wspólny sukces.

_________________________________________________________________________________

Startuje Ojibwe Forests Rally - 7 runda Rally America

     2009-08-25

Startuje Ojibwe Forests Rally - 7 runda Rally America

Przed nami 7 już runda Rally America. Kolejna eliminacja odbędzie się na północy USA w stanie Minnesota. Rajd o egzotycznie brzmiącej nazwie Ojibwe Forests Rally składać się będzie z 15 odcinków specjalnych o łącznej długości 215 km. Bazą rajdu jest miasto Bemidji.

Lista zgłoszeń, na której widnieją wszyscy czołowi kierowcy Rally America liczy 33 załogi. Wśród nich jest, jak dotąd chyba najliczniejsza reprezentacja zawodników Polonii amerykańskiej. Na starcie staną w niezmienionym składzie obie załogi Revo-Racing (Mancin/Wisławski i Gruszka/Wroński).

Trasy Ojibwe Forests Rally przebiegają przez malownicze tereny pełne lasów i jezior, które w okresie letnim licznie odwiedzane są przez turystów. Do końca sezonu pozostały już tylko 3 eliminacje, dlatego wszyscy już skupiają się na kalkulacjach punktów i klasyfikacji końcowej Rally America 2009. O ile pozycja Travisa Pastrany jako lidera wydaje się już niezagrożona, to cztery kolejne miejsca dzielą zaledwie 3 punkty. Zapowiada to zaciętą walkę na odcinkach specjalnych pomiędzy Kenem Blockiem, Andrew Comrie-Picardem, Tannerem Foustem i zajmującym 5 pozycję Andi Mancinem.

Andi Mancin: Dobrze było odpocząć na wakacjach jednak już czas skończyć leniuchowanie i wrócić na odcinki specjalne. Przed nami kolejna legendarna już w Stanach impreza. Trasy w Północnej Minnesocie są bardzo szybkie i przez to bardzo lubiane przez kierowców i kibiców, których podobno zawsze przyjeżdża tu mnóstwo. Po odpadnięciu z rajdu England spadliśmy w klasyfikacji na piąte miejsce, nadal jednak różnice w czołówce są minimalne i liczy się naprawdę każdy pojedynczy punkt. Będziemy walczyć z czołówką, żeby nadrobić straty z poprzedniego rajdu i awansować w klasyfikacji.

_________________________________________________________________________________

IM Racing po Platinum 17 Rajdzie Rzeszowskim

     2009-08-11

IM Racing po Platinum 17 Rajdzie Rzeszowskim

Dwie załogi w Evo IX z IM Racing brały udział w Rajdzie Rzeszowskim - Kajetan Kajetanowicz/Maciej Wisławski oraz Andi Mancin/Jakub Gerber.

Kajto i Wiślak rozkręcali się z oesu na oes. Pierwszy odcinek ukończyli na 6 pozycji w generlace, później było coraz lepiej - 7 odcinków na 12 ukończyli w pierwszej 3. Cały rajd ukończyli na 3 pozycji w klasyfikacji generalnej oraz drugiej w grupie N.

Andi kilkukrotnie wbił się do pierwszej 10 w klasyfikacji generalnej, niestety awarii uległa skrzynia biegów eliminując załogę Mancin/Gerber z dalszej rywalizacji.

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na X-Games

     2009-08-03

Andi Mancin najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na X-Games

Finałowy pojedynek na torze pomiędzy Travisem Pastrana (Subaru Impreza), a Kennym Brackiem (Ford Fiesta) zakończył 15 edycje Letniej Olimpiady X-Games. Tegoroczne zmagania kierowców obfitowały w wiele przygód i zaskakujących zwrotów akcji. Juz podczas przejazdów treningowych kilku zawodnikom zdarzały sie awarie i bledy.

Klasyfikacja po przejazdach eliminacyjnych wyłoniła pary startujących w pierwszej rundzie wyścigów równoległych. Juz na samym początku doszło do polskiego pojedynku. Andi Mancin (Mitsubishi Lancer Evo IX) po zaciętej walce pokonał startującego w Subaru Imprezie Piotra Wiktorczyka o niespełna 2 sekundy. Był to jeden z najbardziej emocjonujących pojedynków. Trzeciemu polskiemu kierowcy, Arkowi Gruszce niestety nie sprzyjało szczęście. Pod koniec pojedynku z Andrew Conrie-Picardem w samochodzie pojawiły się sie problemy techniczne.

Jedyny juz Polak w stawce, Andi Mancin razem z trzema pozostałymi zwycięzcami, przeszedł do ćwierćfinału, by walczyc z zawodnikami, którzy dzięki wynikom z poprzedniego X-Games automatycznie awansowali do drugiej rundy. W ćwierćfinale Polak wałczył z Tannerem Foustem, który w Los Angeles startował jednym z trzech Fordów Fiesta ze stajni Olsbergs. Niestety Fordy rządziły niepodzielnie na torze w Los Angeles. Andi dotarł do mety, prawie 4 sekundy po Tannerze i ostatecznie zakończył swój udział w X-Games.

Półfinałowe pojedynki rozstrzygnęły sie zanim jeszcze samochody dotarły do mety. Ken Block po wcześniejszym dachowaniu wystartował do walki nie do końca sprawnym samochodem. Z powodu braku mocy musiał ominąć hope i został zdyskwalifikowany. Podobna przygoda spotkała Briana Deegana, w którego Fordzie awari uległa turbo sprężarka. Tym samym do finału weszli Travis Pastrana i rewelacja zawodów Kenny Brack. Pojedynek był niezwykle zacięty i wyrównany do chwili, gdy kierowca Subaru USA wpadł na bandę. Uszkodzenia uniemożliwiły dalszą jazdę i Pastranie przypadło srebro. Wielkimi zwycięzcami X-Games 2009 zostali w swoim debiucie Kenny Brack i Ford Fiesta.

Andi Mancin: Do tej chwili jestem ogromnie podekscytowany tym, co przeżyłem przez tych kilka dni. To, co tam widziałem znacznie przerosło moje wcześniejsze wyobrażenia. Atmosfera na stadionie i wśród wszystkich zawodników była naprawdę niesamowita. Żałuje, ze nie udało mi sie dotrzeć wyżej, jednak tego dnia Fiesty były poza zasięgiem. Najważniejsze, ze udało nam sie wystartować na X-Games. To nagroda dla mnie i całego naszego zespołu za ciężką i wytrwałą prace podczas całego sezonu. Chce naprawdę bardzo serdecznie podziękować moim sponsorom: Zdzisławowi Krzemińskiemu i Kopalni „KAM”, Pirelli USA, Happy Racer i stacji AntyRadio. Dziękuje tez moim mechanikom, Mateuszowi Bieńkowskiemu i Piotrowi Karczowi, koordynatorowi Maciejowi Sawickiemu, całemu zespołowi Revo Racing i moim współpracownikom z IM Racing. Ale przede wszystkim dziękuje mojej kochanej zonie i dzieciom za wyrozumiałość i zrozumienie dla mojej pasji, a także wszystkim kibicom rajdowym i Polakom, którzy trzymali za mnie mocno kciuki. To dzięki Wam wszystkim przeżyłem jeden z najpiękniejszych momentów w mojej sportowej karierze.

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin szósty w kwalifikacjach

     2009-08-02

Andi Mancin szósty w kwalifikacjach

Znamy już wyniki kwalifikacji do niedzielnych wyścigów na stadionie Home Depot Center w Los Angeles. Bezpośrednio po drugim treningu kierowcy kolejno pokonywali okrążenie pomiarowe. Andi Mancin pokonał tor z czasem 58.78 sekundy, co dało polskiemu kierowcy 6 wynik. W bezpośrednim pojedynku Andi zmierzy się w czwartej parze z Piotrem Wiktorczykiem. Arek Gruszka z 10 czasem kwalifikacji zmierzy sie w parze z Kanadyjczykiem Andrew Comrie-Picardem.

Trzy najlepsze rezultaty osiągnęli kierowcy Fordów Fiesta: Kenny Brack, Brian Deegan oraz Tanner Foust. Dla dwóch zawodników kwalifikacje zakończyły sie bardzo pechowo. Jimmy Keeney z powodu problemów z samochodem nie ukończył swojego przejazdu, a Matthew Johnson uderzył w bandę i poważnie uszkodził swoje Subaru. Z przygodami podróżował także Dave Mirra. Ze względu na rozgrywające się dyscypliny motocyklowe, zawodnicy dotychczas mieli do dyspozycji tylko asfaltową część toru. Dwie sesje treningowe poświecono przede wszystkim na wybranie odpowiednich do typu opon i charakterystyki toru ustawień samochodu. Trasa przejazdu przebiega zarówno na asfalcie jak i na szutrze, jednak organizatorzy wymuszają zastosowanie opon na nawierzchnie szutrową.

Andi Mancin:Jestem bardzo zadowolony z przebiegu treningów i kwalifikacji. Nasze samochody spisują sie bez zarzutu. Dużo czasu spędziliśmy na doborze ustawień. Trasa, jest krótka i nie ma miejsca na najmniejszy nawet błąd. Różnice miedzy czołówką są minimalne. Atmosfera tu w Los Angeles jest naprawdę niesamowita. X-Games to dokonała i świetnie zorganizowana impreza. Coraz bliżej przed nami wielki finał. W nocy została dokończona budowa skoczni. Przed finałem będziemy mieli jeszcze godzinę, by przejechać treningowo pełne okrążenie toru i wykonać próbny skok.


1. Kenny Brack: 57.00
2. Tanner Foust: 57.39
3. Travis Pastrana: 58.05
4. Brian Deegan: 58.11
5. Andrew Comrie-Picard: 58.58
6. Andi Mancin: 58.78
7. Ken Block: 59.76
8. Dave Mirra: 60.60
9. Piotr Wiktorczyk: 61.47
10. Arkadiusz Gruszka: 65.69
11. Matthew Johnson: 250.00 (uderzenie w bandę)
12. Jimmy Keeney: nie ukończył

_________________________________________________________________________________

X-Games czas zacząć

     2009-07-29

X-Games czas zacząć

W czwartek 30 lipca wystartowała 15 edycja Letniej Olimpiady X-Games. Przez cztery kolejne dni najlepsi zawodnicy sportów ekstremalnych rywalizują w Los Angeles o medale i laury zwycięstwa.

Andi Mancin i pozostali zawodnicy odbyli wczoraj juz pierwszy godzinny trening, który zaplanowano równiez dziś (11:00 – 12:00 czasu lokalnego). Polski kierowca zaskoczył wszystkich osiągając czasy przejazdów w czołówce stawki. Przez wielu obserwatorów i dziennikarzy uznany został przysłowiowym „czarnym koniem" wyscigu.
http://espn.go.com/action/news/story?id=4365396

Mechanicy po rajdzie New England wymienili uszkodzoną jednostkę napędową i wprowadzili kilka ważnych modyfikacji do Mitsubishi Lancera. Przede wszystkim do samochodu trafiła 40 mm zwężka, co zwiększyło moc silnika do około 400 KM.

We właściwej konkurencji kierowcy rajdowi zmierzą się ze sobą w niedziele 2 sierpnia. Transmisje na żywo przeprowadzi telewizja ABC. Eliminacje odbędą sie pomiędzy 12:00, a 12:30 czasu lokalnego (21:00 – 21:30 w Polsce). Finał zmagań odbędzie sie natomiast pomiędzy 15:00, a 18:00 czasu lokalnego (0:00 – 3:00 w Polsce).

Relacje i wiadomości z przebiegu całej olimpiady X-Games można śledzić również za pośrednictwem ESPN International, EXPN.com, ESPN Classic , ESPN360.com, SportsCenter i ESPN2's X Center.

Poniżej prezentujemy linki, pod którymi będzie można znaleźć internetową relacje na zywo:
://freecaster.tv/live/autosports/1007936/summer-x-games-15-live-webcast
http://www.fatbmx.com/modules/news/article.php?storyid=8199
Rajdowy Finał

Harmonogram wydarzeń 15 Olimpiady X-Games:



Zachęcamy do kibicowania i trzymajmy mocno kciuki za Andiego i pozostałych polskich zawodników.

_________________________________________________________________________________

Andi i Maciek przed New England Forest Rally

     2009-07-17

Andi i Maciek przed New England Forest Rally

W najbliższy weekend w dniach 17-18 lipca odbędzie się szósta już runda Rally America. New England Forest Rally, bo o nim właśnie mowa, to kolejna szutrowa eliminacja Amerykańskich Mistrzostw. Rajd słynie z długich, szybkich odcinków specjalnych. W tym sezonie jest ich 12 o łącznej długości tras, prawie 175 km. Impreza rozgrywana jest w północno-wschodniej części Stanów (miasta Maine, Berlin i New Hampshire), a bazą New England będzie Newry.

Trasy rajdu są bardzo szybkie i wymagają ciągłej koncentracji, ponieważ w wielu miejscach blisko drogi leżą duże kamienie, które niestety nie wybaczają bledów. Na szczęście tym razem prognozy synoptyków są bardzo optymistyczne i zawodnicy nie powinni mieć kłopotów ze zmienną aurą. Letnia pora i piękne, popularne wśród turystów tereny dodatkowo gwarantują, że rajd przyciągnie wielu kibiców.

Ze względu na zawody X-Games, które odbędą się niedługo po rajdzie New England, na liście zgłoszeń zabrakło kilku czołowych zawodników, którzy skupili się na przygotowaniach do występu w Los Angeles. Mimo wszystko lista startowa liczy 50 załóg, a wśród nich są równiez załogi Revo-Racing (Andi Mancin / Maciej Wisławski i Arkadiusz Gruszka / Łukasz Wroński). Dla całego zespołu lipiec zanosi się bardzo pracowicie, ponieważ od razu po rajdzie New England wszyscy udają się do Los Angeles, gdzie wystartują obydwa Mitsubishi Lancery.

Andi Mancin: Naprawdę ciężki i długi miesiąc za nami. Przygotowywaliśmy się do rajdu, ale przede wszystkim większość pracy pochłonęły nam przygotowania do X-Games. Od dłuższego czasu poszukujemy firm, które chciałyby nawiązać współprace i pojawić się razem z nami w Los Angeles. Bardzo nas zaskoczyło, że tak trudno jest zainteresować sponsorów promocją na tak ogromnej imprezie, która jest transmitowana na całym świecie. Mimo wszystko nie poddajemy się i nasza oferta jest nadal aktualna. Najważniejsze, że udało nam się w Polsce zbudować hope i potrenowałem trochę skoki. Wrażenie jest naprawdę niesamowite i było warto. Tym razem zostaniemy dłużej w Stanach. Na początek czeka nas rajd New England. Tradycyjnie jest to dla nas całkowicie nowy rajd i chociaż sporo już słyszałem o trasach to razem z Maćkiem tak naprawdę znów nie wiemy czego się spodziewać. Bardzo ważne dla nas, aby bez niepotrzebnych przygód ukończyć rajd i dotrzeć do mety, ale będziemy mocno walczyć o podium w tym rajdzie i o awans w klasyfikacji Rally America. Na pewno będzie ciężko, ale cieszę się, że znów tu jesteśmy, bo już zaczynało mi tego brakować. Myślami już jestem w Los Angeles. Korzystając z okazji chciałbym bardzo podziękować prezesowi firmy KAM, panu Zdzisławowi Krzemińskiemu, firmie Pirelli USA oraz stacji AntyRadio, które objęło nad nami patronat medialny. Bez ich wsparcia cale to przedsięwzięcie nie doszłoby do skutku.

_________________________________________________________________________________

Próba generalna przed X-Games

     2009-07-15

Próba generalna przed X-Games

W tym roku Andi Mancin wystartował już w pięciu dotychczasowych rundach serialu Rally America. Dzięki dobrym wynikom w poszczególnych rajdach oraz 4. pozycji w klasyfikacji generalnej kierowca z Bielska-Białej zapewnił sobie awans do tegorocznej edycji X Gam es - letniej olimpiady w sportach ekstremalnych rozgrywanej od 1995 r.

Andi Mancin: Juz niebawem spełni się moje największe marzenie. Pod koniec lipca stanę na starcie zawodów u boku mojego wieloletniego idola Travisa Pastrany, który nie tak dawno, jako jedyny wykonał podczas X Games podwójnego backflipa na motocyklu.

W ramach przygotowań do startu w tych prestiżowych zawodach Andi Mancin wybudował w swoim rodzinnym mieście specjalna rampę służącą, jako poligon doświadczalny do skoków rajdowym samochodem, które przyjdzie mu wykonywać podczas pobytu w Los Angeles. Dzięki tej niecodziennej konstrukcji jadąc z prędkością ok. 100 km/h kierowca będzie w stanie pokonać w powietrzu odległość ok. 20 metrów i bezpiecznie wylądować.

Oficjalna próba skoku z udziałem mediów i zaproszonych gości odbyła się we wtorek 14 lipca od godziny 14. Czy Andiemu udała się ta karkołomna ewolucja będzie można zobaczyć dziś w Teleexpresie, Faktach TVN oraz na antenie TVN Turbo. Zapraszamy równiez do oglądania naszych galerii zdjęć.

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin i X-Games na Auto Moto Show 2009

     2009-06-25

Andi Mancin i X-Games na Auto Moto Show 2009

W dniach 19-21 czerwca odbyły sie w hali Expo Silesia w Sosnowcu targi motoryzacyjne Auto Moto Show 2009. Wśród wielu wystawców w największej tego typu imprezie na Śląsku była także firma IM Racing. Na stanowisku dzielonym razem z zaprzyjaźnioną firmą X-Point zwiedzający mogli zobaczyć jak dotąd jedyny w Polsce samochód serii Nascar (Dodge Intrepid Nascar), N-Grupowe Mitsubishi Lancer Evo IX, którym Kajto wywalczył tytel mistrzowski w ubiegłym sezonie, a także Lamborghini Gallardo. Targi były doskonalą okazją do promocji startu Andiego Mancina i Macieja Wisławskiego w XV Olimpiadzie X-Games, który wywalczyli dzięki wynikom osiągniętym w cyklu Rally America 2009. W tym roku na największej na świecie imprezie skupiającej sporty ekstremalne po raz pierwszy w historii wystartuj± polscy zawodnicy.

Andi Mancin oraz Maciej Wisławski w niedziele równiez odwiedzili targi. Serdecznie dziękujemy za ogromne zainteresowanie okazane przez zwiedzających i zapraszamy do obejrzenia naszych galerii zdjęć z ExpoSilesia.

_________________________________________________________________________________

Zespół Revo-Racing na XV Olimpiadzie X-Games

     2009-06-08

Zespół Revo-Racing na XV Olimpiadzie X-Games

Plan zespołu Revo-Racing został zrealizowany w 100%. Zarówno Andi Mancin jak i Arkadiusz Gruszka dzięki swoim dotychczasowym wynikom w Rally America 2009 już oficjalnie zostali zaproszeni do wzięcia udziału w XV letniej olimpiadzie sportów ekstremalnych X-Games 2009. W tegorocznej edycji po raz pierwszy w historii wśród uczestników, którzy na przełomie lipca i sierpnia zjadą do Los Angeles pojawią się również Polacy. Na stadionie, na słynnych hopach walczyć będą obydwa Mitsubishi Lancer Evo IX zespołu Revo-Racing.

Wyniki piątej rundy były bardzo istotne w odniesieniu do uzyskania zaproszenia na X-Games. Susquehannock Trail Rally zgodnie z przewidywaniami okazał się bardzo trudny i wymagający. Najlepiej świadczy o tym fakt, że spośród 39 zgłoszonych załóg tylko 15 dotarło do mety, a prawie wszyscy borykali się z różnymi awariami. Niektórzy zawodnicy mieli już kłopoty na pierwszej próbie. Największym pechowcem okazał się Patrik Sandell. W jego Subaru Imprezie silnik odmówił posłuszeństwa już na odcinku testowym. Serwis przed startem wymienił szybko motor w rajdówce, jednak była to już jednostka seryjna. Andi Mancin startował do pierwszego odcinka, jako szósty, ale jego równiez nie ominął pech. Pierwszy odcinek ukończył dopiero na 13 pozycji, a podczas drugiego pojawiły się problemy ze sprzęgłem. Mimo kłopotów załoga Mancin / Ciupka w swoim pierwszym wspólnym starcie po długiej przerwie pierwszy etap (3 odcinki specjalne) zakończyła na 6 pozycji. Niekwestionowanym liderem był zawodnik Subaru USA Ken Block. Systematycznie po każdym odcinku powiększał przewagę nad drugim Wiliamem Baconem (Mitsubishi Lancer Evo IX) i Travisem Pastraną (Subaru Impreza WRX STi). Arkadiusz Gruszka i Łukasz Wroński dotarli do mety sobotniego etapu na 4 pozycji, którą odebrali załodze Antoine L'Estage / Nathalie Richard (Lancer Evo X). Najbliższy w klasyfikacji sezonu konkurent Andiego, Andrew 'ACP' Comrie-Picard na pewno nie będzie dobrze wspominał rajdu Susquehannock. Kanadyjczyk najpierw na odcinku drugim wylądował poza drogą o mało co nie zaliczając dachowania, a następnie został przez sędziów ukarany za niedozwolony serwis i dodano do jego czasu 10 minut (spadek na 21 pozycje).

Wszyscy, którzy liczyli na pojedynek szwedzkiej gwiazdy cyklu PCWRC z miejscowymi kierowcami, szybko się zawiedli. Patrik Sandell wycofał się z walki z powodu awarii silnika już po drugiej próbie. Niedzielny etap to aż 10 odcinków specjalnych. W drugim dniu rajdu pogoda okazała się już bardziej łaskawa. Minęły już opady deszczu, zaczęło świecić słonce, a temperatura wzrosła do 21 stopni.

Ken Block zapisał na swoje konto kolejne trzy zwycięstwa OS-owe i wszystkie 6 prób padło jego łupem. Monopol zwycięstw kierowcy Subaru przerwał dopiero jego kolega z zespołu Travis Pastrana. Andi Mancin po szóstym odcinku awansował na 4 miejsce. Arkadiusz Gruszka niestety z powodu kłopotów z samochodem spadł na 8 miejsce. ACP na próbie numer cztery tym razem skutecznie dachowal swojego Lancera, kosząc po drodze dwa drzewka. Załodze na szczęście nic się nie stało, a pomimo uszkodzeń kontynuowali jazdę. Nie tylko Kanadyjczyk wylądował poza drogą. Drugiego etapu nie ukończyło kolejne 5 załóg. Najgroźniej wyglądała przygoda polonijnej załogi Sozański/Sawicki, gdy zaparkowali swoje Subaru między drzewami, demolując przód rajdówki. Szczęśliwie i w tym przypadku załodze nic się nie stało. Do końca rajdu klasyfikacja na czołowych miejscach nie uległa zmianie. Zwycięzcami rajdu została załoga Ken Block/Alessandro Gelsomino, którzy w ten sposób przełamali złą passe 3 nieukończonych rajdów z rzędu. Na drugim miejscu ze stratą 1:12 sek do mety dotarli Travis Pastrana/Christian Edstrom. Najniższy stopię podium uzupełnił William Bacon ze swoim pilotem Peterem Wattem. Polska załoga Andi Mancin / Ryszard Ciupka z bezpieczną przewagą nad kolejnym w klasyfikacji Piotrem Wiktorczykiem zainkasowali punkty za czwartą lokatę. Arkadiusz Gruszka i Łukasz Wroński borykali się również z kłopotami i niestety nie utrzymali doskonalej czwartej pozycji, kończąc Susquehannock Trail Rally na 10 miejscu w generalce i 6 w klasie Open.

Andi Mancin: Bardzo trudny rajd za nami. W tym sezonie jeszcze nie było imprezy, w której odpadłoby, aż tylu kierowców. Trasy były naprawdę kręte i pełne niebezpiecznych miejsc. Ciągle trzeba było uważać na pułapki. Mieliśmy początkowo problemy ze sprzęgłem, ale później było coraz lepiej. Rajd ułożył się dla nas bardzo dobrze. Udało się nadrobić bardzo dużo punktów do konkurencji. Nadal jesteśmy na czwartej pozycji, jednak różnice miedzy nami są już minimalne. Tym razem niestety Maciek Wisławski musiał zostać w Polsce, żeby wystartować w Mistrzostwach Polski, jednak bez problemu dopasowaliśmy się z moim byłym pilotem. Znów wróciły wspomnienia z naszych startów w WRC. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się zakwalifikować do X-Games. Realizacja mojego największego marzenia jest tak blisko. To cudowne uczucie, zwłaszcza, dlatego, że pojadę tam razem z Arkiem. Teraz dużo pracy i przygotowań przed nami.

Fotografie: materiały Rally America i Revo-Racing.

_________________________________________________________________________________

Susquehannock Trail Rally - O krok od X-Games

     2009-06-08

Susquehannock Trail Rally - O krok od X-Games

Rally America 2009 zbliża się do półmetka. W dniach 5-6 czerwca odbędzie się 5 runda cyklu - Susquehannock Trail Rally. Na podbój USA po raz kolejny wyrusza zespól Revo Racing w składzie Andi Mancin / Ryszard Ciupka i Arkadiusz Gruszka / Łukasz Wroński. Areną walki tym razem będzie stan Pensylwania. Zawodnicy zjadą w okolice miasta Wellsboro, aby wziąść udzial w jednym z najstarszych rajdów w Ameryce. Pierwsza edycja Susquehannock odbyła się w 1977 roku. Jest to równiez jeden z najszybszych rajdów w cyklu. Kierowcy na gęsto zalesionych trasach często osiągają prędkości przekraczające 100 mil na godzinę. Organizatorzy przygotowali 13 odcinków specjalnych o imponującej łącznej długości ponad 200 km. Rajd przebiega głównie po nawierzchni szutrowej, synoptycy przewidują jednak silne opady deszczu i szutrowe drogi szybko mogą się zmienić w błotnistą terenową przeprawę. Zróżnicowane, wąskie i kręte drogi sprawiają, że Susquehannock Trail Rally jest bardzo trudnym rajdem i szybka, agresywna jazda wymaga od zawodników nie lada odwagi.

Największą gwiazdą tegorocznej edycji jest niewątpliwie Patrik Sandell. Zawodnik znany kibicom głównie z Mistrzostw ¦wiata w USA wystartuje razem ze swoim pilotem Emilem Axelssonem w samochodzie Subaru Impreza. Wszyscy z wielkim zaciekawieniem czekają na jego pojedynek z amerykańskimi kierowcami. Szwedzki kierowca nie będzie miał jednak łatwego zadania, ponieważ z upływem sezonu walka w czołówce Rally America staje się coraz bardziej zacieta.

Andi Mancin: Bardzo się cieszę, że prowadze w klasyfikacji punktowej eliminacji do X-Games. Występ w Los Angeles to dla mnie olbrzymie wyróżnienie i spełnienie mojego największego sportowego marzenia. Nasz następny start w rajdzie Susquehannock traktujemy bardzo poważnie. Podium w Oregonie dało nam naprawdę wiele motywacji i pozwoliło uwierzyć w siebie. Aktualnie jesteśmy na czwartej pozycji w klasyfikacji, ale nasza sytuacja punktowa daje realne szanse awansu na podium. Dobry wynik w tym rajdzie pozwoli nam zniwelować stratę punktową. Tym razem na prawym fotelu Wiślaka zastąpi Ryszard Ciupka. Rysiek to mój dawny pilot, z którym jeździlem podczas moich startów w Mistrzostwach ¦wiata w latach 2006 i 2007 (Rajd Monte Carlo, Szwecji i Finlandii). Moim faworytem w tegorocznej edycji rajdu jest Patrick Sandwell, jestem bardzo ciekawy konfrontacji europejskiego kierowcy startującego w PCWRC z amerykańskimi zawodnikami. Juz nie moge doczekać się startu. Wierze, że wszystko przebiegnie po naszej myśli i wywalczymy na mecie dobry wynik. Jeśli ominą nas kłopoty i pozwoli na to czas, to po rajdzie na osobiste zaproszenie pojedziemy odwiedzić Travisa Pastrane. Travis pomoże nauczyć mi się wykonywać na motorze backflipa do basenu. Korzystając z okazji chciałbym serdecznie podziękować Mateuszowi Bieńkowskiemu i Piotrowi Karczowi za pomoc i ich wielki wkład w przygotowanie mojego Lancera przed rajdem Oregon.

Łukasz Wroński: Sezon 2009 układa się dla nas coraz lepiej. Po wyjątkowo udanym dla nas Oregon Trail Rally awansowaliśmy na 8 pozycje w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Ameryki. Według zasad kwalifikacji do X-Games zaproszona zostaje pierwsze osiem załóg, dlatego równiez dla nas pojawiła się realna szansa występu w Los Angeles. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani i mocno zmotywowani do startu. OS-owe kilometry przejechane w tak trudnych warunkach, jakich spodziewamy się na Susquehannock to świetna okazja na nabieranie doświadczenia. Jak zwykle priorytetem jest dla nas ciągła nauka, ale postaramy się też powalczyć o dobry wynik. Ponownie się powtórzę, ale Arek naprawdę z rajdu na rajd jest coraz lepszym i szybszym kierowcą i bardzo mnie cieszy, że mam swój wkład w jego rozwój. Jeżeli utrzymamy taką progresje to bardzo dobrze nam wróży na przyszłość. Rajd jak to zwykle w USA będzie nieprzewidywalny. Warunki są trudne, a odcinki są wymagające, ale jednocześnie ciekawe i zróżnicowane, wiec niecierpliwie czekamy na start. Atmosfera przed rajdem jest naprawdę super. Cieszę się, że tutaj jesteśmy, naprawdę szkoda byłoby to wszystko przegapić.

Fotografie: materiały Rally America i Revo-Racing

_________________________________________________________________________________

Andi i Wiślak na podium - 4 sek straty do drugiego miejsca

     2009-05-18

Andi i Wiślak na podium - 4 sek straty do drugiego miejsca

W swoim piątym występie w Rally America polska załoga zanotowała najlepszy jak dotąd wynik. Andi Mancin pilotowany przez Macieja Wisławskiego ukonczyl Oregon Trail Rally na doskonalej trzeciej pozycji. W wielkim stylu i po wspanialej walce załoga Mitsubishi Lancera Evo IX uzupełniła najniższy stopię podium w czwartej rundzie sezonu 2009, przełamując w ten sposób serie czwartych pozycji. Sukces cieszy tym bardziej, ze wiele załóg z czołówki nie wytrzymało trudów rajdu. Dorobek punktowy za tak wysoką pozycje pozwolił umocnić się Andiemu na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej i zmniejszyć stratę do trzeciego Andrew Comrie-Picarda.

Barw zespołu równiez dzielnie broniła załoga Arkadiusz Gruszka / Łukasz Wroński kończąc zmagania na wysokiej piątej pozycji w klasyfikacji generalnej. Dla polonijnego kierowcy jest to życiowy rezultat osiągnięty na odcinkach specjalnych.

Andi Mancin: Jest to jedna z najpiękniejszych chwil w mojej rajdowej karierze. Walka była naprawdę zacięta. Drugie i czwarte miejsce dzieliła różnica zaledwie 6,5 sekundy. Rajd był ciężki i wymagający, a cały czas trzeba było uważać żeby nie uszkodzić samochodu. Tym razem szczęście jednak nam sprzyjało i osiągnęliśmy upragnione podium. Gdyby nie strata kilkunastu sekund z powodu jazdy w tumanach kurzu poprzedniej załogi to byłaby szansa nawet na drugie miejsce. Jednak takie są już rajdy i cieszymy się z naszego wyniku, wywalczonego w tak trudnych warunkach. Znacznie zwiększyliśmy swój dorobek punktowy i daliśmy konkurentom dowód na to, ze czujemy się na amerykańskich odcinkach coraz pewniej. Oregon Trail Rally będzie pamiętną imprezą dla całego zespołu Revo-Racing. Jeszcze nigdy oba nasze Lancery nie dotarły do mety na tak wysokich pozycjach. Wzajemnie z Arkiem mobilizowaliśmy się do walki, zwłaszcza podczas niedzielnego etapu. Dziękuje Wiślakowi za nasz wspaniały wynik. Procentuje spokój i wielkie doświadczenie, jakie wniósł do naszego stylu jazdy. Podobne wyniki daje wspólna praca Arka i Łukasza. Świetnie się uzupełniają i osiągają coraz lepsze rezultaty. Jestem szczęśliwy, ze mogliśmy tutaj wystartować. Dziękuje moim sponsorom, Arkowi Gruszce i całemu zespołowi Revo-Racing. To nasz wspólny sukces.

Fotografie: materiały Rally America i Revo-Racing

_________________________________________________________________________________

Andi i Wiślak po drugim etapie o krok od podium

     2009-05-17

Andi i Wiślak po drugim etapie o krok od podium

Trwa właśnie trzeci dzień zmagań w Oregon Trail Rally i znamy już wyniki 11 z 16 zaplanowanych odcinków. Andi Mancin i Maciek Wisławski mocnym akcentem zakończyli sobotni etap zapisując na swoje konto zwycięstwo na 11 odcinku. Dzięki temu umocnili swoją czwartą pozycje i zniwelowali stratę do trzeciego w klasyfikacji Andrew Comrie-Picarda do niespełna trzech sekund. Doskonale piąte miejsce w rajdzie zajmuje druga załoga Revo Racing. Arek Gruszka i Łukasz Wroński jadą po swój życiowy wynik. Tak wysokie pozycje cieszą tym bardziej, ze rajd w tym roku okazuje się bardzo ciężki, a jego trudów nie wytrzymało już wiele załóg z czołówki.

Największym pechowcem ponownie okazał się typowany na zwycięzcę Ken Block. Zawodnik Subaru USA zakończył rywalizacje na 7 odcinku specjalnym. Barw zespołu dzielnie broni jednak Travis Pastrana liderując w rajdzie z bezpieczną przewagą 45 sek nad Tannerem Foustem.

Niedzielny etap to 5 odcinków specjalnych, na których jeszcze wiele może się zdarzyć. Andi deklaruje walkę o pierwsze swoje podium w Rally America. Załoga jest coraz bliżej historycznego pierwszego występu Polaków w X-Games.

Andi Mancin: "Za nami drugi etap. Jesteśmy zachwyceni rajdem, a zwłaszcza Arek, który dzielnie walczy. Naprawdę jedzie nam się świetnie. Chociaż początki były trudne to złapaliśmy swój rytm. Sporo straciliśmy na torze wyścigowym, bo jechaliśmy bez slicków. Ale od jutra będziemy walczyć o powrót na trzecie miejsce. Zostaliśmy wypuszczeni na odcinek minutę po poprzednim samochodzie i długo jechaliśmy w tumanach kurzu, który nie opadł jeszcze po przejeździe tamtej załogi. Kosztowało nas to wszystko kilkanaście sekund straty i spadliśmy znów na czwartą pozycje. Walka jest bardzo zacięta, ale jeszcze 5 odcinków przed nami i wiele jeszcze przed nami. Trzymajcie mocno kciuki za Revo-Racing."



_________________________________________________________________________________

Rally America po raz czwarty - Andi i Wiślak w Oregonie

     2009-05-12

Rally America po raz czwarty - Andi i Wiślak w Oregonie

Uczestnicy rajdowych mistrzostw Ameryki w najbliższy weekend (15-17 Maj) ponownie wyjadą na odcinki specjalne. Czwartą rundą cyklu jest Oregon Trail Rally z bazą w mieście Portland (stan Oregon). Impreza rozgrywana nad wybrzeżem Pacyfiku trwać będzie 3 dni składa się z 16 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 160 km.

Rywalizacje rozpocznie piątkowy "Super OS" na torze wyścigowym Portland International Raceway. Jest to jedyny przypadek w tym sezonie, gdy odcinek specjalny wytyczony jest na torze wyścigowym. Tegoroczna edycja rajdu rozgrywana jest na całkowicie nowych trasach. Odcinki wytyczono na wąskich leśnych drogach, które pełne są ciasnych zakrętów. Specyfiką amerykańskich rajdów jest zmienna i nieprzewidywalna pogoda. Nie inaczej będzie niestety i tym razem. O tej porze roku aura może przywitać obfitymi opadami deszczu (w najgorszym wypadku nawet śniegu), zamieniając leśne odcinki w błotniste pułapki.

Revo-Racing wystartuje do czwartej rundy w niezmienionym składzie. Nadal do dwóch Lancerów Evo IX zgłoszonych w klasie Open wsiądą Andi Mancin z Maciejem Wisławskim oraz Arkadiusz Gruszka pilotowany przez Łukasza Wrońskiego. Andi po trzech rozegranych rajdach zajmuje 4 pozycje w generalce (10 punkty przewagi nad Kenem Blockiem i 11 punktów straty do Tannera Fousta). W mistrzostwach Ameryki prowadzona jest również osobna punktacja dla pilotów. W tej klasyfikacji Maciek zajmuje doskonalą trzecią pozycje.

Andi: "Juz wkrótce wylatuje do stanów, żeby razem z Maćkiem i Łukaszem dołączyć do Arka i naszego. Arek znów wykonał kawal świetnej roboty, ponieważ to na niego spada większość obowiązków i to on nad wszystkim panuje. Przygotowania trwały już od dawna. Wiślak i ja jesteśmy bardzo wysoko w klasyfikacji i to bardzo mocno nas dopinguje. Arek również rwie się do walki. To przyjemność patrzeć jak rozwija się jego styl jazdy. Na pewno wielka w tym zasługa Łukasza i ich wspólnej ciężkiej pracy, ale razem robią wielkie postępy. Rajd zapowiada się naprawdę ciekawie. Trudne techniczne odcinki w lesie o zróżnicowanej nawierzchni, zmienna i zaskakująca pogoda. A do tego jeszcze nie będziemy mieć w ogóle możliwości zapoznania z trasą. Jakiś czas temu dostaliśmy tylko płyty DVD z nagraniami odcinków. Ale do tych specyficznych cech amerykańskich rajdów już się przyzwyczailiśmy. Mamy duże plany, co do startów w Rally America, prowadzimy od pewnego czasu rozmowy i jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli to od New England Forest Rally przesiądziemy się do Subaru Imprezy. Będzie to egzemplarz, którym dotychczas startował Ken Block".

Łukasz Wroński: "Po awarii silnika i problemach, jakie nękały nas podczas Rajdu Olympus jesteśmy mocno zmotywowani do kolejnego startu. Tym razem pojedziemy z całkowicie nowym silnikiem i mam nadzieje, ze wyczerpał nam się już limit pecha. Oregon Trail Rally zapowiada się bardzo ciekawie. Leśne, kręte wymagające trasy i podobnie jak podczas Rajdu Olympus piękną okolica i przyroda wybrzeża Pacyfiku. Szkoda tylko, ze organizator nie przewidział dla nas zapoznania, ale odcinki w tym roku są zupełnie nowe, dlatego szanse są wyrównane. Będziemy walczyć i damy z siebie wszystko. Obaj z Arkiem wiemy, że najważniejsze dla nas to jeździć jak najwięcej i jak najwięcej się nauczyć, a z czasem wynik przyjdzie sam. Cale Revo-Racing trzyma mocno kciuki za Andiego i Maćka i kibicujemy im w walce o X-Games. Są coraz bliżej występu w Los Angeles. Gdy Andi tam wystartuje, to będzie to ogromny sukces dla nas wszystkich. Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wszystkich kibiców w Polsce, a swoim przyjaciołom i byłym konkurentom z tras RSMP życzyć powodzenia na Rajdzie Elmot."

Fotografie: materiały Rally America i Revo-Racing

_________________________________________________________________________________

Andi i Wiślak konczą Olympus Rally na czwartej pozycji

     2009-04-19

Andi i Wiślak konczą Olympus Rally na czwartej pozycji

Rajd rozgrywany na całkowicie nowych trasach okazał się morderczy dla wielu samochodów, a na wymagających odcinkach kierowcy nieustrzegli się bledów. Ze stawki 21 załóg, które wyruszyły na trasę, rajdu nie ukończyło aż 9. Wśród pechowców znalazła się także załoga Arkadiusz Gruszka/Łukasz Wroński. Problemy zaczęły się już na drugim odcinku specjalnym, gdy Lancer opuścił drogę lądując przodem w rowie. Arek kontynuował jazdę, jednak już z uszkodzonym silnikiem i zawieszeniem.

Andi i Wiślak rozważnie rozpoczęli rajd, kończąc pierwszy odcinek na 6 pozycji. Kolejne dwa OSy to awans na piąte miejsce. Na odcinku czwartym w ich Mitsubishi pojawił się wyciek ze skrzyni biegów, jednak usterka szybko została naprawiona podczas strefy serwisowej. Drugi Lancer Revo Racing dotarł także, do serwisu, jednak uszkodzenia z przygody an odcinku 2 były na tyle duże, ze nie było możliwości dalej kontynuować jazdę.

Andi Mancin i Maciej Wisławski zakończyli pierwszy dzień na 5 pozycji, z bezpieczną przewagą ponad 40 sekund nad szóstym Piotrem Wiktorczykiem. Liderem pozostawał nadal Ken Block. Po pierwszym odcinku niedzielnego etapu sytuacja diametralnie się zmieniła. Załoga Block / Gelsomino spadla na piąte miejsce, a Andi awansował oczko wyżej. Na tej pozycji polska załoga dotarła już do mety, podróżując bez przygód i kłopotów.

Pierwszy lider rajdu Ken Block, ostatecznie nie dotarł do mety, kończąc jazdę na 13 próbie. Awarie techniczną konkurenta wykorzystał Travis Pastrana i został zwycięzcą tegorocznej edycji Olympus Rally.

Andi Mancin: "Znów Rally America nas zaskoczyło. Polskie odcinki równiez są bardzo trudne i techniczne, ale nasze rajdy nie mają tak zróżnicowanych i pełnych niespodzianek tras. Tutaj na jednej imprezie można się spotkać z każdego rodzaju nawierzchnią. Ciągle trzeba było uważać na niespodzianki związane z tak zmienną nawierzchnią. Właśnie z tego powodu Arek i Łukasz wylądowali w rowie. Wielka szkoda, bo chłopaki naprawdę ciężko pracowali przed startem. Zresztą w tym rajdzie chyba każdy miał problemy. Z Maćkiem postanowiliśmy, ze spokojniej i bezpieczniej przejedziemy ten rajd. Ta taktyka się opłaciła. Znów czwarte miejsce i kolejne tak cenne punkty. Oczywiście szkoda ze jesteśmy tuz za podium, ale ten wynik tez cieszy."

_________________________________________________________________________________

Revo Racing po zapoznaniu z trasą Olympus Rally

     2009-04-17

Revo Racing po zapoznaniu z trasą Olympus Rally

Rajdowe Mistrzostwa Ameryki zawitały do Stanu Waszyngton. Wiele załóg przyjechało w okolice Aberdeen już w środę, spędzając czas wspólnych spotkaniach i zwiedzaniu pięknych okolic wybrzeża Pacyfiku, do których po kilkuletniej przerwie powrócił rajd. W piątek organizatorzy przewidzieli dla zawodników zapoznanie z trasą. Niektóre z odcinków specjalnych nadal pokryte są śniegiem. Na próbie Crane Creek było go tak dużo, ze oba przejazdy (OS 4 i 7) zostały odwołane.

Andi Mancin: "Jesteśmy już po rekonesansie. Odcinki specjalne są bardzo, bardzo szybkie. W wielu miejscach ustawione są szykany, które mają wyhamować samochody. Organizatorzy mają wielkie problemy z zalegającym na trasie śniegiem. Aż trudno uwierzyć, ze nadal jest go, tak dużo. Okolice są tutaj przepiękne, dobrze, ze mieliśmy trochę wolnego czasu na podziwianie tych terenów. Od jutra jednak czas przystąpić do walki, wszyscy mamy nadzieje, ze nasz debiut w tej imprezie wypadnie jak najlepiej. Mam nadzieje, ze Arek i ja dojedziemy na jak najwyższych pozycjach. Na pewno nie będzie to łatwe, ponieważ rajd zapowiada się ciężki, a na starcie pojawiła się cala mocna stawka. Cieszę się, że jesteśmy tutaj i obiecuje, że damy z siebie wszystko.

Łukasz Wroński: "Po długiej i meczącej podróży jestem zachwycony miejscem, w którym odbywa się rajd. Piękny ocean, cudowna roślinność i kapitalni ludzie. Nasze nastawienie do rajdu jest jak zawsze bardzo bojowe, ale dokładnie zdajemy sobie sprawę, w którym miejscu stawki jesteśmy. Każdy kilometr rajdu to świetna nauka dla Arka wiec naszym celem jest meta, a wyniki mamy nadzieje przyjdą z czasem. Start w tym rajdzie to nagroda sama w sobie."

_________________________________________________________________________________

Andi Mancin i Maciej Wisławski przed rajdem Olympus

     2009-04-15

Andi Mancin i Maciej Wisławski przed rajdem Olympus

Andi Mancin i Maciej Wisławski przygotowują sie do kolejnego startu w cyklu Rally America (18-19 kwietnia). Trzecia runda Mistrzostw Ameryki odbędzie sie w stanie Waszyngton, w okolicach miasta Aberdeen. Olympus Rally to jeden z najbardziej znanych rajdów w USA. W latach 1986 - 1988 impreza stanowiła jedną z rund Mistrzostw Świata.

W tym sezonie organizatorzy przygotowali 15 odcinków specjalnych (9 odcinków w sobotę i 6 w niedziele) o łącznej długości ponad 170 km. Trasa rajdu przebiega zarówno po nawierzchni asfaltowej, jak i po szutrze usianym dużymi ostrymi kamieniami. Odcinki pełne są trudnych, ciasnych i technicznych zakrętów, a dodatkowo cechą charakterystyczną rajdu jest zmienna i niestabilna pogoda. Zespoły będą miały spore trudności z odpowiednim dobraniem opon i nastawień zawieszenia.

Andi Mancin: "Wszyscy w Revo Racing poważnie przygotowujemy sie do startu. Na trasie rajdu pojawimy się dwoma Lancerami w stałym składzie Mancin/Wisławski i Gruszka/Wroński. Łukasz, Wiślak i ja zajęliśmy sie przygotowaniami tutaj w Polsce, a Arek kontrolował wszystkie sprawy już na miejscu w USA. Mamy świadomość, że jest to trudny i wymagający rajd. Zwłaszcza pogoda może nam utrudnić jazdę. Mamy możliwość przed startem przejechać jeden raz każdy z odcinków i nanieść poprawki na opis organizatora. Trasy są zmienione w porównaniu z poprzednimi latami, dlatego dla wszystkich zawodników będzie to pierwszy raz na tych odcinkach. Drogi są wąskie i pełne zakrętów wiec, czeka nas z Maćkiem sporo pracy jeszcze przed startem. Cały zespól ciężko pracował nad przygotowaniem Lancera. Sporo części wymieniliśmy w samochodzie. Wierzymy, że wyczerpał nam sie limit pecha i kłopotów technicznych. Nadal dla nas obu najważniejsza jest walka o awans do X-Games, jednak będziemy walczyć o jak najwyższe pozycje. Niestety kryzys nadal hamuje sporty samochodowe. Bardzo trudno przekonać potencjalnego sponsora do współpracy. Tym bardziej jednak dziękuje Zdzisławowi Krzemińskiemu i firmie KAM, Arkowi Gruszce i firmie Revo Racing oraz firmie Billabong, że pozostali z nami i nadal nas wspierają."

_________________________________________________________________________________

100 Acre Wood Rally - mocny finisz Andiego

     2009-03-02

100 Acre Wood Rally - mocny finisz Andiego

Znamy już wyniki rywalizacji w 100 Acre Wood Rally, drugiej rundzie Rally America. Załoga Mancin / Wisławski dotarła do mety na 5 pozycji w klasyfikacji generalnej i w klasie Open. Andi podczas piątkowych odcinków specjalnych notował czasy w pierwszej piątce, jednak problemy z hamulcami, a później awaria skrzyni biegów kosztowały stratę prawie półtorej minuty i spadek na 8 miejsce po pierwszym etapie rajdu (5 miejsce w klasie Open). Drugi Lancer Revo Racing załogi Gruszka / Wroński po pierwszym dniu zajmował 13 pozycje (7 miejące w klasie).

Podczas strefy serwisowej mechanicy Revo Racing usunęli usterki jednak bielska załoga nadal borykała się z problemami technicznymi. Po przejechaniu dwóch odcinków awarii uległa turbina, a moc samochodu znacznie spadla. Mimo przeciwności Andi i Wiślak dzielnie radzili sobie na trasie rajdu kończąc odcinki zawsze w obrębie pierwszej ósemki. Drugiego dnia Andi toczył zacięty pojedynek z Piotrem Wiktorczykiem (Subaru Impreza WRX STi). Kierowcy na przemian wygrywali ze sobą odcinki, a po próbie numer 11 dzieliło ich zaledwie 0,5 sekundy.

Na kolejnej strefie serwisowej wymieniono wadliwą turbinę i Andi wyruszył ma ostatnią pętle sprawnym samochodem. Mancin i Wisławski postanowili jeszcze zaatakować, co zaowocowało podwójnym zwycięstwem OSowym na dwóch ostatnich próbach. Dzięki determinacji Andi awansował na 5 pozycje w klasyfikacji generalnej, a łączny czas, jaki uzyskał podczas sobotniego etapu był gorszy tylko o 9 sekund od zwycięzcy rajdu Kena Blocka. Amerykanin startujący tradycyjnie Subaru Imprezą po raz kolejny z rzędu nie dal rywalom szans podczas 100 Acre Wood Rally. Jego największy konkurent Travis Pastrana rozbił swoje Subaru i zakończył jazdę już na czwartym odcinku.

Załoga Arkadiusz Gruszka / Łukasz Wroński drugiego dnia uzyskiwali czasy w okolicach 10 pozycji, a ich najlepszy wynik to piąte miejsce na 10 odcinku specjalnym. Łącznie załoga uplasowała się na 12 pozycji w generalce i 7 w klasie Open. Dodatkowo Arek wygrał klasyfikacje regionalną rajdu 100 Acre Wood.

Andi Mancin: "Nie do końca tak wyobrażaliśmy sobie naszą jazdę w rajdzie. Ciągle problemy nie wpływały pozytywnie na moje i Maćka samopoczucie, jednak dzięki naszej "sportowej złości" zaatakowaliśmy w końcówce rajdu i mamy na koncie dwa zwycięstwa OSowe. Obaj z Wiślakiem jesteśmy pod ogromnym wrazeniem rajdu i jego tras. Konfiguracja odcinków zmuszala nas ciągle do maksymalnej koncentracji. Acre Wood rozgrywany jest w pięknej okolicy, a kibice i miejscowa ludność przyjęła nas bardzo pozytywnie, dlatego jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy tu wystartować."

_________________________________________________________________________________

Przed startem 100 Acre Wood Rally

     2009-02-27

Przed startem 100 Acre Wood Rally

Już dziś startuje 100 Acre Wood Rally, druga runda Rally America 2009. Tym razem zespoły rajdowe spotkają s w malowniczych terenach stanu Missouri, w mieście Salem. Trasy 100 Acre Wood Rally uznawane są za jedne z najlepszych w całym kalendarzu. Odcinki przebiegające na ciasnych, krętych drogach są widowiskowe dla kibiców i bardzo wymagające dla zawodników. Organizatorzy przygotowali 15 odcinków specjalnych (5 podczas piątkowego i 10 podczas sobotniego etapu) o łącznej długości ponad 180 km.

Po zaśnieżonych i pokrytych lodem odcinkach Sno* Drift Rally przyszedł czas walkę na nawierzchniach szutrowych. Jednak jak pokazały minione sezony druga runda może przewyższyć stopniem trudności nawet 'białe szaleństwo' w Michigan. W tych terenach USA pogoda potrafi zmieniać się błyskawicznie ze słonecznej, w deszczową a nawet przywitać opadami śniegu.

Rajd cieszy się ogromnym uznaniem wśród miejscowej ludności, a organizatorzy mają pełne poparcie lokalnych i stanowych władz. Często goście specjalni zasiadają w rajdówkach zawodników na odcinkach testowych. Andi zaprosił na prawy fotel Lancera szeryfa miejscowej policji, w zamian za co został ugoszczony domowym obiadem w amerykańskim stylu.

W tym sezonie na starcie staną 43 załogi. Faworytem rajdu jest Ken Block, który nie miał sobie równych w trzech poprzednich edycjach rajdu. Do walki staną także połączone siły IM Racing i Revo Racing, ponownie wystawiając w klasie Open dwa Lancery Evo IX. Obie załogi wystartują w takim samym składzie jak podczas pierwszej rundy. Andiego Mancina pilotował będzie nadal Maciej Wisławski, a w samochodzie Arka Gruszki na prawym fotelu znów zobaczymy Łukasza Wrońskiego.

W firmie Revo Racing już od dawna trwały przygotowania do startu w drugiej rundzie amerykańskiego cyklu. Do Lancera Andiego trafil nowy silnik. Andi startuje do rajdu, jako lider klasyfikacji zalóg walczących o nominacje do startu w sierpniowych X-Games.

Łukasz Wroński: "Właśnie zakończyliśmy rekonesans na odcinku testowym. Od jutra zapowiada się trudna walka. Trasy rajdu są naprawdę wymagające, wąskie i kręte. Będzie to dla mnie i Arka poważny sprawdzian, ponieważ w naszym drugim wspólnym starcie nadal staramy się razem dopasować. Wszyscy jesteśmy mocno zmotywowani, aby Revo Racing powtórzył dobry wynik z Sno*Drift Rally. Widząc zaangażowanie i determinacje Arka jestem jednak pełen optymizmu i wierze w dobry rezultat."

Andi Mancin: "Dzisiejszy dzień poświeciliśmy na wybranie jak najlepszych ustawień samochodu. W naszym samochodzie wymieniono przed rajdem silnik, teraz mamy jednostkę przygotowaną wg. przepisów klasy OPEN. Obaj z Maćkiem jesteśmy pod dużym wrażeniem konfiguracji trasy rajdu. Zależy nam bardzo na dobrym wyniku i już nie możemy się doczekać startu. Problemem może być jedynie pogoda, która niestety jest bardzo niestabilna. Wczoraj temperatura sięgała prawie 20 stopni, a już dziś spadla do 5. Jest możliwe, że jutro spadnie nawet śnieg, a dodatkowo jeszcze pojawiają się informacje, że może wystąpić huragan."

_________________________________________________________________________________

Atech Racing Seats - nowe produkty w ofercie IM Racing

     2009-02-18

Atech Racing Seats - nowe produkty w ofercie IM Racing

IM Racing wprowadza do swojej oferty fotele Atech posiadające homologacje FIA 8855-1999. Najnowsze fotele Atech charakteryzują sie niską wagą, starannym wykonaniem, innowatorskim materiałem wykończeniowym oraz anatomiczną budową. Dodatkowo kolorystyka oraz napisy mogą być dowolnie skonfigurowane według zamówienia klienta.

_________________________________________________________________________________

Sno*Drift Rally na mecie - Andi i Wiślak tuż za podium

     2009-02-03

Sno*Drift Rally na mecie - Andi i Wiślak tuż za podium

Andi Mancin i Maciej Wisławski swój drugi wspólny start w Rally America zakończyli na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej i czwartej pozycji w Klasie Open. Podobnie, jak podczas zeszłorocznego Lake Superior Rally polska załoga startowała Mitsubishi Lancerem Evo IX w specyfikacji grupy N.

Zgodnie z przewidywaniami Sno*Drift Rally odbywał się w prawdziwie zimowych warunkach. Pokonywanie zaśnieżonych i często oblodzonych odcinków specjalnych na seryjnych oponach (stosowanie kolców było zabronione) wszystkim załogom przysparzało wiele problemów. Faworyci rajdu również nie ustrzegli się bledów. Ken Block, największy pechowiec rajdu, zakończył jazdę juz na czwartym odcinku specjalnym. Równiez na OS 4 kłopoty techniczne nie ominęły załogi Mancin / Więsławski. W Lancerze polskiej załogi awarii uległ tylny dyferencjał.

Zimowe warunki wpływały negatywnie nie tylko na sprzęt. Andi i Wiślak zmagali się podczas piątkowego etapu z przeziębieniem i gorączką. Pomimo kłopotów polski duet po pierwszym dniu zmagań zajmował piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Liderem rajdu była załoga Subaru Impreza Pastrana / Edstrom.

Drugi etap składał się z 12 odcinków specjalnych. Andi i Wiślak podobnie jak poprzedniego dnia notowali czasy w okolicach 4 i 5 miejsca. Łącznie po dwóch dniach rywalizacji, 20 odcinkach specjalnych, Andi Mancin i Maciej Wisławski na mecie zajęli 4 miejsce.

Zwycięzcami rajdu zostali Pastrana / Edstrom (Subaru Impreza WRX STi) przed załogami Foust / Beavis (Hyundai Tiburon) i Comrie-Picard / Goldfarb (Subaru Impreza WRX STi).

Spośród 35 załóg, jakie stanęły na starcie Sno*Drift po 210 km trudnych śnieżnych i śliskich tras do mety dotarło 29 zawodników.



_________________________________________________________________________________

Snow Drift po pierwszym etapie - Andi walczy o podium

     2009-01-31

Snow Drift po pierwszym etapie - Andi walczy o podium

Sezon Rally America ruszył pełną parą. Pierwszy etap, na który skladalo się osiem odcinków specjalnych tak jak przewidywano dal się wielu kierowcom we znaki. Próby byly zasypane śniegiem, spod którego po kilku przejazdach wylanial się lód. Bez kolców nie było łatwo, mimo to załogi Revo Recing Team w składzie Andi Mancin z Maćkiem Wisławskim oraz Arek Gruszka z Łukaszem Wrońskim bez większych problemów dotarli do mety pierwszego etapu zajmując odpowiednio czwarte i ósme miejsce w klasyfikacji generalnej.

Najszybszym kierowcą podczas pierwszego dnia był Travis Pastrana, który okazał się na tych trasach niedościgniony. Andi wraz z Maćkiem starając się gonić swych najgroźniejszych rywali przyzwyczajali się do jazdy bez kolców notując czasy w ściślej czołówce. Pomimo drobnych kłopotów z tylnym dyferencjałem w ich Mitsubishi Lancer Evo9 załoga dzielnie wałczyła pozostawiając wielu faworytów Sno*Drift Rally za sobą. Druga załoga Arkadiusz Gruszka z Łukaszem Wrońskim równiez starała się od początku utrzymywać szybkie tempo, zarazem popełniając jak najmniej bledów. Spokojna i rozważna jazda pozwoliła im od początku notować czasy w pierwszej dziesiątce, dzięki czemu dzień ukończyli na ósmej pozycji w klasyfikacji generalnej. Drugi etap, składający się z dwunastu odcinków specjalnych równiez nie będzie łatwy, jednak obie załogi Revo Racing Team chcą się pokazać z jak najlepszej strony i zapowiadają walkę o wyższe lokaty.

Andi Mancin: Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego dziś rezultatu. Nie było łatwo. Nie dość, że w połowie etapu posłuszeństwa odmówił tylny dyferencjał to na dodatek wraz z moim pilotem Maćkiem Wisławskim mamy gorączkę, co nie wpływa najlepiej na koncentracje podczas tak szybkiej jazdy na oponach bez kolców. Jutro postaramy się troszkę mocniej przycisnąć rywali i przy dobrych wiatrach może uda nam się wskoczyć na pudlo, czego byśmy sobie bardzo życzyli.

Arkadiusz Gruszka: Dzisiejszy etap rozpoczęliśmy dość spokojnie. Wiedzieliśmy jak ciężkie są warunki na trasie i nie chcieliśmy od razu zakończyć rajdu w zaspie. Jechało nam się dobrze, mieliśmy parę drobnych przygód na trasie, ale tych ciężko było się ustrzec, jadąc na zimowych oponach bez kolców, zresztą cala czołówką równiez miała sporo kłopotów na trasie. Najcięższe chyba dla mnie i dla Łukasza były próby rozgrywane w nocy. Były mocno oblodzone, co jeszcze bardziej utrudniało jazdę, mimo tego jestem zadowolony z osiągniętego rezultatu, który z pewnością ciężko byłoby osiągnąć bez pomocy mojego pilota Łukasza Wrońskiego, cały czas udzielającego mi fachowych rad.

_________________________________________________________________________________

Pierwsza runda Rally America 2009 - Białe szaleństwo w Michigan

     2009-01-30

Pierwsza runda Rally America 2009 - Białe szaleństwo w Michigan

W najbliższy weekend startuje Sno*Drift Rally, pierwsza eliminacja Rally America 2009. Wśród zawodników, którzy przyjadą do Michigan będzie także załoga IM Racing, Andi Mancin i Maciej Wisławski. Polski duet wystartuje Mitsubishi Lancerem Evo IX w najmocniejszej klasie Open, gdzie zmierzy się miedzy innymi z zawodnikami Subaru, Travisem Pastraną, Kenem Blockiem i Kyle Sarasinem. W drugim Lancerze przygotowanym przez IM Racing i Rallytechnology ponownie wystartuje Arkadiusz Gruszka. Tym razem jego pilotem będzie doskonale znamy polskim kibicom Łukasz Wroński.

Organizatorzy przygotowali dla załóg 20 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 210 km. Znakiem rozpoznawczym rajdu są szutrowe odcinki pokryte śniegiem i lodem. Jeśli zimowa pogoda dopisze, to tegoroczna edycja znów będzie poważnym wyzwaniem dla startujących załóg. Dodatkowo organizatorzy przewidzieli możliwość tylko jednorazowego zapoznania z trasą odcinków, a to na pewno zawodnikom walki w takich warunkach nie ułatwi. Zapowiada się wiec ciekawe rozpoczęcie Rajdowych Mistrzostw Ameryki.

Andi Mancin: - Cieszę się, że już moge wsiąść do auta rajdowego. Moja radość jest o tyle większa, że ściganie zaczynam od rajdu zimowego. Bardzo chciałbym podziękować moim sponsorom: KAM, Billabong oraz osobom, które pomogły mi w organizowaniu startu za oceanem: Pawłowi, Mateuszowi, Michałowi, polskim mediom i całemu zespołowi Arkadiusza Gruszki.

Maciek Wisławski: - Mogę tylko powiedzieć, ze od dawna nie pamiętam tak prawdziwych. zimowych warunków. Odcinki specjalne toną w śniegu, po bokach będą nas chronić bandy. Czeka nas prawdziwe białe szaleństwo.

Arkadiusz Gruszka: - Przede mną nowy sezon, w którym na moim prawym fotelu zasiądzie nowy pilot - znany z polskich oesów, wielokrotny mistrz Polski Łukasz Wroński. Wystartujemy w klasie Open, czyli najmocniejszej, jaka rywalizuje na oesach w USA. Minusowe temperatury i kilkudziesięciocentymetrowa pokrywa śnieżna to cecha charakterystyczna tego rajdu. Co ciekawe, regulamin nie pozwala nam na używanie opon z kolcami. Będziemy jechać na oponach seryjnych- oczywiście zimowych - co sprawia, że impreza będzie dla nas bardzo wymagająca.

Łukasz Wroński: - Po kilkunastu latach rywalizacji na rodzimym podwórku przyszedł czas na poszerzenie horyzontów. W Polsce, jak i całej Europie opis trasy robimy podczas trzykrotnego rekonesansu z odcinkami specjalnymi. Tu - w Ameryce - dostajemy opis przygotowany przez organizatora, który po przetłumaczeniu na język polski wymaga korekt. Jeśli chodzi o walkę to jestem optymistą, tym bardziej, ze charakterystyka oesów pozwoli nam przeżyć wspaniałą przygodę.

_________________________________________________________________________________

Mecz hokejowy Tyskiego finału WOŚP 2009

     2009-01-19

Mecz hokejowy Tyskiego finału WOŚP 2009

17 stycznia na lodowisku w Tychach odbył sie kolejny juz mecz charytatywny pomiędzy drużyną artystów i rajdowców, a sportowcami wspieranymi przez samorządowców. Mecz rozgrywano w ramach 17 finału Wielskiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W zespole sportowców wystąpili Kajetan Kajetanowicz i Andi Mancin, a także Tomasz Kuchar, oraz artyści: Jacek Kawalec, Piotr Cyrwus, Bogdan Kalus, Krzysztof Hanke, Marek Kościkiewicz, Jacek Łapot i Mariusz Kałamaga. Pojedynek z drużyną sportowców i samorządowców (w skład, którego weszli m.in. Mariusz Czerkawski, Piotr świerczewski, Radosław Gilewicz, Waldemar Formalik, Dariusz Gęsior, Mariusz Śrutwa) zakończył sie remisem 8:8.

Zgromadzone gwiazdy przygotowały dla licznie przybyłej widowni spotkanie pełne śmiechu i zabawnych sytuacji.

_________________________________________________________________________________

Nowe produkty w ofercie IM Racing

     2009-01-14

Nowe produkty w ofercie IM Racing

Na rynku pojawiły się nowości z firmy Motec - renomowanego producenta elektroniki stosowanej w rajdach i wyścigach. Od stycznia dostępne są m.in.: nowe sterowniki M800 oraz kontrolery dyfrów do Evo X. Kolejną nowością jest wyświetlacz ADL3 wyposażony w nowy procesor i pamięć nawet 250 MB. Jednak największą nowością jest nowa linia ECU - M1 Magnesium - wyposażone w nowoczesne procesory i m.in. obudowę z magnezu. ECU M1 Magnesium są przeznaczone do silników diesla i benzynowych.

MoTeC Nowości 2009

M1 Magnesium ECU Series

_________________________________________________________________________________

Andi i Kajto wspierają Orkiestrę

     2009-01-10

Andi i Kajto wspierają Orkiestrę

Andi Mancin postanowił przekazać na licytacje swój puchar, jaki otrzymał z rąk księcia Monako w 2007 podczas 75 edycji Monte Carlo dla Debiutanta Rajdu.

Kajetan Kajetanowicz po raz kolejny zaangażował się w działania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Postanowił przekazać na licytacje swój Puchar za zdobycie tytułu Wicemistrza Polski 2008 w klasyfikacji generalnej Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, jaki wywalczył startując Lancerem Evo IX z IM Racing i w ten sposób pomóc dzieciom ze schorzeniami onkologicznymi.

Tydzień po finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - w niedziele 18 stycznia rozegrany zostanie w Tychach mecz hokejowy. Kierowcy rajdowi wspólnie z artystami zagrają przeciwko zespołowi piłkarzy i samorządowców, a pieniądze uzbierane podczas tej imprezy także zasilą konto WOŚP. Grupę rajdowców zasili po raz kolejny Kajetan Kajetanowicz i Andi Mancin.

Andi Mancin: Bardzo się cieszę, ze moge jakoś pomóc. Całym sercem popieram akcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy. Mam nadzieje, że puchar znajdzie hojnego nabywcę. Dodatkowo wezmę udział w meczu hokejowym, jaki zostanie rozegrany w Tychach i razem z Kajtem Pojawie się w Sosnowcu gdzie będzie licytowany przejazd ze mną.

Link do licytacji pucharu księcia Monako

Kajto: "Popieram z całego serca od wielu lat akcje Jurka Owsiaka. Liczę, ze moje trofeum znajdzie hojnego nabywcę i w ten sposób przyczynie się do pomocy chorym dzieciom. Przekazuje najcenniejszy puchar z mojej kolekcji - mówi Kajetan Kajetanowicz. - Dodatkowo także, podczas imprezy WOŚP w Sosnowcu będę wręczał nagrody zwycięzcom Sosnowieckiego Rally Sprintu. Serdecznie zapraszam wszystkich do Sosnowca i Dąbrowy Górniczej i do licytacji w serwisie Allegro."

"Bardzo cieszę się, że już po raz trzeci będę mógł zagrać dla Orkiestry wspólnie z innymi kolegami rajdowcami i artystami. Naszą drużynę zasili znany z NHL Mariusz Czerkawski. Mecz ten to naprawdę wspaniała impreza, na którą przychodzi wielu kibiców. Mam nadzieje, ze i w tym roku ich nie zabraknie!"

Link do licytacji pucharu Kajetanowicza

_________________________________________________________________________________


Archiwum:    Najnowsze  ,   2012  ,   2011  ,   2010  ,   2009  ,   2008  ,   2007
replica handbags replica watches uk